Stacy Kohut - Kanadyjczyk na czterokołówce
0Wynik ogólny
Liczba ocen: 1
9.9

Stacy Kohut w narciarskim wyścigu paraolimpijskimKanadyjczyk Stacy Kohut jest znany szerszej publiczności jako złoty medalista paraolimpijski w narciarstwie (Lillehammer, 1994). Kilkanaście lat temu zamienił on jednak narty na cztery koła. Dyscyplina, którą uprawia, nazywa się fourcross – nie jest to jednak ten sam four-cross, który znamy jako rywalizacja czterech zawodników na rowerach dwukołowych. Współprowadzona przez niego wraz z Johnny’m Therien firma R-One produkuje czterokołowe rowery downhillowe, umożliwiające osobom niepełnosprawnym uprawianie sportu wyczynowego.

Dla Stacy’ego sport był zawsze ważną częścią życia. Jego przygoda z dwoma kółkami zaczęła się w 1980 roku od jazdy na motocyklu i BMX-ie. Interesowały go też sporty zimowe: uprawiał narciarstwo i snowboarding. W roku 1992 dwudziestodwuletni Stacy uległ wypadkowi, który miał zmienić całe jego dalsze życie. Spadając z huśtawki, złamał kręgosłup, tracąc bezpowrotnie czucie od pasa w dół. Ta tragedia nie odebrała mu jednak woli życia ani zapału do pasji: paradoksalnie to właśnie od tamtego momentu zaczął odnosić największe sukcesy sportowe.

Moja droga do sukcesu zaczęła się wkrótce po moim wypadku w 1992 r. Od początku musiałem stawiać przed sobą małe cele, po ich osiągnięciu ustanawiałem nowe. Przede wszystkim, musisz pozostać sobą, śmiać się, kiedy tylko możesz i nieustannie dążyć do realizacji swoich założeń. Jeśli chcesz być w czymś najlepszy, takie kroki ci w tym pomogą.

Dwa lata po wypadku Stacy zdobył złoty medal paraolimpijski w narciarstwie w Lillehammer. Na kolejnej paraolimpiadzie, w roku 1998 w Nagano, Kohut wywalczył srebro; wcześniej zdążył też zostać dwukrotnie mistrzem świata w tej samej dyscyplinie. Po zdobyciu tytułu w Japonii postanowił oddać się kolarstwu górskiemu.

Cofnijmy się teraz nieco w czasie. W połowie lat 80. inżynier John Castellano, znany przede wszystkim ze współpracy z legendarną marką Ibis Cycles (a wcześniej z NASA), wpadł na pomysł umożliwienia niepełnosprawnym sportowcom rywalizacji w kolarstwie grawitacyjnym; wkrótce rozpoczął pierwsze szkice projektu wózka inwalidzkiego przystosowanego do jazdy terenowej. W kolejnych latach udoskonalał swój prototyp, współpracując ze znanym w paraolimpijskim świecie sportowcem Johnem Davisem. Cobra, bo tak nazwano tę maszynę, była pierwszym grawitacyjnym czterokołowcem, jaki zobaczył Stacy Kohut.

R-One

W kolejnych latach pojawiały się nowe, rozmaite rowery przeznaczone do czterokołowej jazdy grawitacyjnej. Najbardziej znanym z nich był projekt DH-1 od Billa Grove’a, będący pierwszym w historii rowerem łączącym w sobie wyścigowy, offroadowy wózek inwalidzki z estetyką motocrossową na wysokim poziomie produkcji. Po wyprodukowaniu nieco ponad 30 sztuk czterokołowców, w 2002 roku firma Grove Innovations sprzedała swoje inżynieryjne plany Kohutowi. Ten z kolei, we współpracy z Johnny’m Therien, przeprojektował maszynę i jeszcze w tym samym roku panowie rozpoczęli produkcję rowerów R-One.

Nie był to byle jaki projekt – kusił oko wieloma smakowitymi komponentami. Znaleźć w nim można było stery Chrisa Kinga, robione na zamówienie piasty od Phila Woods’a czy cztery specjalnie stuningowane dampery Fox Vanilla RC w neonowych kolorach. Tuż ponad tylną osią kół zamontowano siedzisko z włókna węglowego, wykonane na wzór tych, które spotkać możemy w gokartach. Umiejscowienie siedzenia pozwalało na najlepszy balans masy ciała zawodnika, zapewniając mu stabilne oparcie również przy dużych prędkościach i na wybojach podbijających przednie koła. Jazdy testowe odbywały się w Whistle Mountain Bike Park. W oparciu o nie prowadzono udoskonalenia, mające w maksymalnym stopniu podnieść efektywność pracy zawieszenia dla najwyższego poziomu jazdy.

Stacy na trasie zawodów

Finalny produkt jest w stanie pokonać niemal każdą trasę DH tak samo sprawnie, jak „zwykły” rower. Jest tylko o dwa cale szerszy niż rowery dwukołowe; masa maszyny to około 30 kg. Główną różnicą w budowie między rowerem R-One i klasyczną zjazdówką, poza oczywistą dwukrotnie większą liczbą kół, jest brak napędu. Czterokołówka napędzana jest siłą grawitacji i ruchami ramion zawodnika, który – operując kierownicą – wspomaga siłę pędu maszyny. Warto również zwrócić uwagę na fakt obecności podwójnych klamek hamulcowych na kierownicy pojazdu. Przewody hamulcowe biegną z kierownicy do czterech zacisków hamulców tarczowych.

Cenę R-One ustalono na 10 000 dolarów.

Kohut i Therien chcieli sprzedawać swoje rowery sezonowym parkom narciarsko-rowerowym, takim jak ten w kanadyjskim Whistler. Ich głównym celem od początku współpracy była integracja zawodników niepełnosprawnych fizycznie z riderami na dwóch kółkach.

Stacy Kohut ściga się na czterokołowym rowerze od roku 1999. Na linii startu stanął po raz pierwszy w zawodach pod szyldem Jim Beam Air Downhill. Kohut ukończył wówczas wyścig w czasie o 76 sekund dłuższym niż zwycięski zawodnik-legenda, Brian Lopes. Przewaga Stacy’ego nad ostatnim pełnosprawnym zawodnikiem wyniosła 35 sekund.

Stacy Kohut

W 2005 roku podczas festiwalu Crankworx Stacy Kohut, jako pierwszy w historii zawodnik na czterokołowym pojeździe, pokonał poprawnie zeskok o wysokości ok. 2.7 m (9 stóp).

Typowy trening Kohuta to minimum cztery dni jazdy tygodniowo, każdorazowo 12 zjazdów. Ważny jest też trening psychologiczny, na który zawodnik również poświęca sporo czasu. Szczyt formy, podobnie jak zawodnicy pełnosprawni, szykuje na najważniejsze imprezy sezonu. Zimą, również tak jak dwukołowcy, robi sobie kilka tygodni wolnego. Sezon startowy trwa dla niego sześć miesięcy.

Stacy jest absolutnie oddany kolarstwu. Jego motto brzmi: „I ride for fun, but I race to win!”, czyli

Jeżdżę dla zabawy, lecz ścigam się, aby wygrywać.

Za swój największy sukces uważa jednak nie zdobyte tytuły, ale liczbę nowych zawodników, jakich udało mu się ściągnąć na fourcrossowe trasy. W wywiadach podkreśla, że ten sport to nie tylko rywalizacja i ściganie, ale przede wszystkim rozwój fizyczny i osobowościowy, okazja do poznawania swoich możliwości i przesuwania granic, wyrażania siebie poprzez jazdę. Dodaje również, że zawodnicy niepełnosprawni mogą podpatrywać technikę jazdy u osób jeżdżących na dwóch kółkach, ich ułożenie górnych partii ciała jest takie samo, jak na czterokołówce.

Stacy’ego spotkacie najczęściej w Whistler Mountain Bike Park. Uważajcie, bo czasem robi lepsze hopy od prosów na dwóch kółkach 😉

 

 

Podczas pisania artykułu czerpałam informacje z: LA Weekly, Pinkbike i archiwum strony Ibis Cycles. Zamieszczone zdjęcia pochodzą z serwisów: Pinkbike, ByCycleHiroshima, BikeMag.