11 rzędowy napęd SRAM tanim kosztem
Liczba ocen: 0
0.0

Nie każdy lubi oglądać się za siebie, jednak wciąż pamiętamy czasy 8-rzędowych kaset. Kaseta 11-30 czy 12-32 wespół z trzyrzędową korbą uznawana była za zbytek łaski ale większość godziła się z tym, iż był to napęd do niemal wszystkiego. Gdy Shimano pokazało 27 biegowy system o nieco gargantuicznym przydomku „Mega 9” pojawiły się głosy, że to przesada. Kaseta będzie się zapychać patykami, łańcuch zużyje się zanim jeszcze rower wyjedzie ze sklepu, „ósemka” jest dla twardzieli, a „dziewiątka” dla mięczaków.

manetka sram

Historia lubi się powtarzać i taki sam mechanizm uwypukla się przy prezentacji niemal każdej nowości. Mawiamy, że lepsze wrogiem dobrego ale jednak postęp ma swoją cenę. Dosłownie, bo za zdobycze techniki należy płacić. Producenci lekką ręką dokładają kolejne zębatki w kasetach, jednak trudno ich za to winić. Konsumenci żądają coraz więcej za coraz mniej więc nie dziwmy się zbytnio, że trwałość nie jest taka jak niegdyś.

Dość chętnie zwiększamy zakres dostępnych przełożeń, jednak szczególnie zakup najwyższych grup bywa odczuwalny w naszym portfelu. Często rozwiązanie tego problemu bywa prostsze niż myślimy, ale nie zawsze należycie wyeksponowane. Jeden z amerykańskich serwisów znalazł dla Ciebie ciekawą alternatywę, o ile posiadasz 10 biegowy napęd SRAM. Jeśli chcesz przejść na „jedenastkę” nie musisz już wymieniać przerzutki i manetki, wystarczy jeden element (nie licząc kasety) za ok. 50 zł (+ przesyłka do Polski lub nieco inwencji twórczej). Co to takiego?

manetka sram

Wystarczy nabyć odpowiednio wyciętą część mechanizmu manetki od Rapide, a następnie podmienić ją i… to wszystko. Część wycięto z utwardzanej stali i występuje w trzech wersjach o następującej kompatybilności:
1. model T13 – SRAM X7 lub X9 sprzed 2014 roku
2. model X0 – dla grupy X0 sprzed 2014 roku
3. model T14 wspierający zestawy X7, X9 oraz X0 wyprodukowane w roku 2014 lub później

Wg producenta instalacja nie powinna zająć więcej jak 15 – 25 minut, przy czym nabywca jest wspierany prostą instrukcją ze zdjęciami. Sam pomysł wydaje się być dość banalny i oczywisty. A co z użytkownikami Shimano? Cóż, w tym przypadku rzecz nie jest prosta gdyż próba rozebrania większości japońskich manetek kończy się ich uszkodzeniem (gwint nakrętki jest zaklepany i podczas odkręcania uszkadzana jest nakrętka oraz najczęściej także same zwoje). A więc… kto przechodzi na „jedenastkę”?

Fot. Rapide, SRAM