Dobra wiadomość od Anne Caroline Chausson
Liczba ocen: 1
10.0

Sądzę, że każdy z Was co najmniej słyszał o niej, a osoby z mojego pokolenia i starsze z pewnością nie raz czytały o jej kolejnych triumfach już w pierwszych numerach bikeBoardu. Ścigała się najpierw na BMXie, później w four crossie i downhillu, żeby w końcu po trzydziestce przesiąść się na rower enduro. Wspaniała, utalentowana, silna zawodniczka, która przez długi czas była nie do pokonania dla rywalek.

Trzydziestoośmioletnia dziś Anne Caroline Chausson sezon 2015 zaczęła zwycięstwem podczas festiwalu Crankworx w Nowej Zelandii. Forma była wysoka, ale zaczęło dokuczać jej zmęczenie, nagle wydłużył się czas niezbędny do regeneracji organizmu. Stawało się to coraz bardziej dokuczliwe między kolejnymi zawodami, w końcu w lipcu po czwartej imprezie Enduro World Series we francuskim Samoëns musiała powiedzieć sobie: stop. Po raz pierwszy w ponaddwudziestoletniej karierze zmuszona była nie tylko wycofać się z imprezy, ale również przerwać treningi.

Dalej sprawy potoczyły się w szybkim tempie: przeprowadzone badania wykazały, że Anne Caro ma guza w żołądku. Orzeczono, że jest to złośliwa postać nowotworu. Francuzka przeszła dwie operacje, po których przyszła kolej na chemioterapię, przeprowadzoną w sześciu seriach, zakończonych niedawno, zimą.

Chausson straciła wypracowaną formę, siłę fizyczną, długie włosy… ale nie straciła woli walki. Po siedmiu miesiącach od rozpoczęcia terapii usłyszała od swojego lekarza, że wszystko jest OK. Właśnie ogłosiła, że rozpoczęła drogę powrotu do utraconej kondycji.

Wierzę, że jej się to uda.