German:A - najlżejsze na świecie
Liczba ocen: 1
1.3

German:A to marka z tradycjami i… złośliwościami. Tradycje sięgają roku 1993, gdy narodziła się koncepcja wprowadzenia amortyzacji do rowerów. Złośliwości z kolei miały miejsce 2 lata później, gdy rejestrowano w Niemczech firmę pod nazwą German Answer. Był to „prztyczek” w nos dla amerykańskiego producenta amortyzatorów Manitou, którego pełna nazwa brzmi Answer Manitou. Teraz rozumiecie. Jankesi też rozumieli, dlatego sprawa znalazła swój finał w sądzie, po której Niemcy zmienili swe logo na german:A.

Pomijając historyczne niesnaski to bardzo ciekawa marka. W swym portfolio posiadała kilka niebanalnych rowerów, ale sławę przyniosła jej produkcja amortyzatorów. Przykładowo w roku 2000 konstruktorzy firmy stworzyli dla Meridy i Centuriona (obie marki korzystały z tego rozwiązania, ale tajwańskie produkty odbiły się szerszym echem na świecie) system zawieszenia LRS do ram full suspension.

german:a zero

Rok później (2001) powstał jeden z najbardziej rozpoznawalnych komponentów german:A – widelec KiLO oparty na systemie pantografu. Jego produkcja trwa po dziś dzień. Co ciekawe Niemcy dostarczają także elementy amortyzujące do protez nóg. Jedno jest pewne: firma od początku swej działalności zaangażowane była w wyróżniające się projekty, a większości z nich przyświecała jedna myśl – jak najniższa masa.

Dziś marka powraca w wielkim stylu z nowym amortyzatorem. German:A Zero to powietrzny widelec dedykowany rowerom na kołach 26, 27.5 oraz 29″. Z masą 988 gramów (!) w najmniejszej wersji jest to aktualnie najlżejszy amortyzowany „sztuciec” świata o klasycznej budowie. Są oczywiście wynalazki typu Lauf (ten akurat posiada jednak mniej skoku i brak tłumienia), ale moim zdaniem nie nadają się do poważnej jazdy. Bo choć wyścig Pucharu Świata zapewne można byłoby przejechać na upartego i na hulajnodze, to jednak istnieją gdzieś granice zdrowego rozsądku.

Zarówno rura sterowa jak i golenie zewnętrzne wykonano z carbonu. Z tego samego materiału ponoć ma być również korona, choć na pierwszych zdjęciach wypuszczonych do sieci zrobiono ją z aluminium. W celu obniżenia masy sterówka posiada średnicę 1 1/8″; w przypadku chęci założenia Zero do ramy o taperowanej główce trzeba umieścić specjalny dystans.

najlżejszy amortyzator 29

Widelec działa w oparciu o system IIAS (Intelligent Integrated Adaptive Suspension). Niestety ze względu na zastosowanie kilku „świeżych” patentów na razie brak jest wielu szczegółów na temat jego budowy. Wiadomo jednak, że zastosowano więcej jak trzy komory powietrzne. Interesujące zważywszy na to, że Rock Shox w swych produktach stosował maksymalnie trzy (np. model SID Race z roku 2000). Nieco więcej możemy wywnioskować z tego, w jaki sposób rozwiązano tłumienie.

Otóż odbywa się ono na zasadzie zaworów powietrznych umieszczonych między komorami. Tutaj pojawiają się wątpliwości, bo tego rodzaju systemy z reguły były wysoce nieefektywne. W zamierzchłych czasach RST stosował swoje rozwiązanie o nazwie Twin Air. Rock Shox w pierwszym SID-zie z roku 1998 także (oprócz zamkniętego tłumika) wprowadził asystę powietrzną. Pozostaje jedynie wierzyć, że nowa technologia pozwoli na lepsze efekty, ale do czasu przejechania się na Zero pozostanę jednak sceptyczny.

Jedyną regulacją jest ciśnienie powietrza. Co ciekawe, amortyzator nie ma wyprzedzenia (upraszczając jest to odsunięcie przedniego koła od dolnej rury ramy) na hakach, tylko na koronie jak w staruteńkich rozwiązaniach. Zero ma mieć wybitnie liniową charakterystykę ugięcia (bez utwardzania się pod koniec skoku), standardem będzie oś 15 mm i haki wykonane z włókna węglowego.

testy części rowerowych

Najlepsze zostawiłem na koniec, gdyż… widelec pracuje bez kropli oleju. Za poślizg goleni odpowiada smar stały rozprowadzony na uszczelkach i tulejech ślizgowych. Plusem ma być prostota konserwacji – wystarczy zdjąć golenie zewnętrzne, nasmarować całość i gotowe. Cóż, ultraniska masa widelca nie wzięła się znikąd. Przypominają mi się jednak prehistoryczne czasy elastomerowych Rock Shox’ów i pojemniczek smaru Judy butter.

Potwierdzone (ponoć) masy poszczególnych wersji prezentują się jednak powalająco:
– 26″ (100 mm skoku): 988g
– 26″ (120 mm skoku): 1,018g
– 27.5″ (100 mm skoku): 994g
– 27.5″ (120 mm skoku): 1,024g
– 29er” (100 mm skoku): 1,004g
– 29er” (120 mm skoku): 1,034g
– haki pod szybkozamykacz 9 mm +35g
– przejściówka do sterów 1.5″ +21g

German:A postanowiło zaskoczyć także damperem, który w rozmiarze 165 mm waży niesamowite 98 gramów (+/- 4 gramy). Air Force Zero jak sama nazwa wskazuje pracuje w oparciu o powietrze i posiada maks. 120 mm skoku. Podobnie jak w przednim amortyzatorze, jedyną możliwością regulacji jest zmiana ciśnienia. Ceny jak i data wejścia do sprzedaży nie zostały jeszcze ustalone.

german-answer-zero

najlżejszy damper świata

Fot. Tyler Benedict