Nowości od Santa Cruz
Liczba ocen: 0
0.0

Najprawdopodobniej jako pierwsi w Polsce, jeszcze przed oficjalną premierą możemy poinformować Was o nowościach od Santa Cruz. Jak udało nam się dowiedzieć, marka w przeciągu kilku dni przedstawi nową odsłonę swego flagowego hardtail’a: Highball C 29 na 2015 r. Kluczową zmianą będzie przeprojektowana i tak już świetna rama. Poza nowym malowaniem otrzyma najprawdopodobniej zmienioną geometrię (zapożyczoną od modelu aluminiowego). Zmianie ulegną praktycznie wszystkie jej elementy:

santa_cruz_highball_c

Nowa geometria (grafika: Santa Cruz)

Nieznacznie wydłużona zostanie rura górna do 600 mm (w rozmiarze M). Producent zdecydował się na zmniejszenie wysokości główki ze 100 mm do 90 mm, dzięki czemu kokpit będzie można zamontować jeszcze niżej, co może być dużym plusem dla rowerzystów o dość niskim wzroście. Zmieniono kąt główki z 70,5 na 70 stopni, przez co rower powinien jeszcze lepiej zachowywać się na zjazdach.

Kąt podsiodłowy przeprojektowano z 73 na 72,5 stopnia. Z uwagi dość niskie jego zawieszenie w obecnym modelu, podniesiono także o 9 mm wysokość suportu. Dotąd można było haczyć pedałami o kamienie i inne wystające elementy terenu.

santa_cruz_highball_c_29

Fot. John Watson

Wydłużenie rury górnej i spłaszczenie kątów pociągnęło za sobą nieznacznie zwiększenie bazy kół do 1080 mm (dla rozmiaru M), co nadal jest wynikiem rewelacyjnym w klasie 29-erów. Na koniec zostawiłem najlepsze, gdyż znacznie skrócono tylne widełki do nieosiągalnej dla wielu producentów granicy 430 mm. Obecnie tylko Cannondale z nowym modelem FS-I może pochwalić się podobnym wynikiem .

Ze zdjęć pokazanych przez testerów z USA udało mi się wywnioskować, iż rama będzie miała wewnętrzne prowadzenie linek (!). Zostanie również zmieniona średnia sztycy z dość archaicznego 30.09 na 27.2 mm, co na pewno przyczyni się do zwiększenia komfortu. Zwolennicy coraz bardziej popularnego systemu 1×11 będą mogli założyć go do ramy bez potrzeby stosowania podkładek w suporcie, który zwiększał Q-factor. Dlatego też zrezygnowano z przerzutki mocowanej na obejmę, przechodząc na coraz bardziej popularne mocowanie na hak.

Poza nową średnicą sztycy nie jestem wprawdzie do końca przekonany co do zmian, ale to rynek je wymusza i nawet tak ortodoksyjne firmy jak Santa Cruz muszą podążać w tym kierunku. Mam jedynie nadzieję, że nie będzie to dotyczyło dotychczasowego, gwintowanego systemu mocowania suportu BSA.

santa_cruz_highball_c_29

Nowa rama od Santa Cruz (fot. John Watson)

Podsumowując: zastosowane zmiany niewątpliwe wyjdą nowemu Highball-owi na zdrowie. W tej propozycji wszystko wydaje się być przemyślane. Wkrótce karty powinny zostać odkryte, warto więc uzbroić się w cierpliwość.