Piasty Enve
Liczba ocen: 0
0.0

Enve to marka znana ostatnio głównie z węglowych obręczy o wysokim profilu. Taki właśnie produkt założył nasz Szef działu XC – Maciek – do swojego Santa Cruz’a. Tym razem Amerykanie zaskoczyli wszystkich (choć prace trwały kilka lat) kolejnym intrygującym produktem. Piasty Enve przeznaczono do rowerów szosowych. Ich życie wewnętrzne jest niebywale nudne, bo pochodzi od szwajcarskiego dostawcy – DT Swiss.

portal rowerowy

Dlaczego nudne? Bo niewielu producentów decyduje się na własny system zapadkowy, tylko korzysta z (doskonałego zresztą!) gotowego rozwiązania. W przypadku piast Enve możemy to jednak wybaczyć, o czym za chwilę. Bębenek, oś, pierścienie Star Ratchet są niemal żywcem wzięte z modelu 240, korpus wykonano z carbonu. Czyli przedstawiono nam piastę DT 240 z węglowymi korpusami? Parafrazując odpowiedź Enve na to pytanie zadane na facebookowym profilu: tak, ale nie do końca.

Wewnątrz rzeczywiście wszystko jest takie samo, choć z jedną różnicą. Otóż zrezygnowano z nakręcanego pierścienia broniącego dostępu do łożyska od strony bębenka i zrobiono wklejany. Czyżby jedno z łożysk było niewymienialne, lub mniejsze (czyt. mniej trwałe)? Dopóki nie zobaczymy środka, będziemy mogli tylko gdybać. Najciekawsze są jednak wspomniane korpusy. Pamiętajmy, że Enve to marka zajmująca się właśnie włóknem, a nie piastami więc nie powinno dziwić, że wzięli się za to, co robią najlepiej. Resztę (bębenek) zostawili właściwym ludziom. Co prawda piasty z korpusami z włókna robione są od lat, ale w większości przypadków wykorzystywano w nich aluminiowe kołnierze, gdyż węglowe nie wytrzymywały mocnego naprężenia szprych.

testy części rowerowych

Lata testów przeprowadzonych przez Enve pozwoliły wreszcie wypracować odpowiedni model budowy i mieć pewność, że piasty przetrwają w morderczych wyścigach wielkich tourów. Użycie odpowiednich włókien, oraz formowanie, a nie wiercenie otworów na szprychy dały wreszcie finalny, opatentowany produkt. Podobno bez strat na sztywności koła. Wynikiem tego komplet piast waży… 232 gramy.

enve

To mniej, niż tylna DT 240. W standardzie znajdą się łożyska CeramicSpeed i 20 otworów na szprychy w przedniej oraz 24 w tylnej piaście. Warto dodać, że produkt zdobył nagrodę na targach Eurobike. Cena? ponad 5000 zł za komplet. Szczerze mówiąc znamy tylko jedną markę, która robi jeszcze droższe – 7000 zł i stalowe łożyska w standardzie. Kiedyś o nich napiszemy 😉

Z drugiej strony para aluminiowych piast Extralite kosztująca pół ceny Enve waży niewiele więcej niż tylna Enve. Podobnie Tune. Nie mówiąc już o węglowych piastach Dash ważących w komplecie mniej niż tylna Enve za mniejsze pieniądze. Z drugiej strony broni się szwajcarski bębenek, choć wspomniany Extralite korzysta z podobnego systemu. Cóż, po rzetelnym przeanalizowaniu sytuacji pozostaje nam masa… obaw.

piasty enve

Fot. Zach Overholt