Tarcze na szosie oficjalnie w 2017 roku?
0Wynik ogólny
Liczba ocen: 0
0.0

UCI (Międzynarodowa Unia Kolarska) w porozumieniu z WFSGI (Światową Federacją Przemysłu Sportowego) ogłosiła, że trwają prace nad dopuszczeniem stosowania hamulców tarczowych w wyścigach najważniejszego cyklu World Tour. Ogłoszono, że zespoły będą miały możliwość startu na rowerach wyposażonych w hydraulikę podczas dwóch wybranych przez siebie wyścigów w sierpniu oraz wrześniu tego roku.

colnago_c59_disc_di2

W tym rowerze klasycznych linek już nie ma… (Fot. Colnago).

Testy mają trwać przez cały 2016 rok w zawodach z kalendarza UCI. Jak głoszą przedstawiciele Unii, jeśli doświadczenie wypadnie zadowalająco, „tarczówki” zostaną oficjalnie dopuszczone do użytku rok później. Brian Cookson, Prezydent Międzynarodowej Unii Kolarskiej:

„Choć hamulce tarczowe są obecne w kolarstwie górskim przynajmniej od dekady, a od dwóch lat w przełaju, możliwość wprowadzenia ich do kolarstwa szosowego musi być dokładnie zbadana we współpracy ze wszystkimi zainteresowanymi. To oznacza zawodników, drużyny sportowe i producentów. Ten krok jest częścią dążenia UCI do tego, aby dzięki tego typu innowacjom kolarstwo szosowe stało się atrakcyjniejsze dla widzów, rowerzystów oraz nadawców transmisji sportowych”.

Wszyscy pamiętamy słynną ucieczkę przed peletonem Marka Rutkiewicza na zjeździe podczas Tour de Pologne w 2011 roku. Czy tego typu akcje byłyby bezpieczniejsze na tarczach?

Z kolei Sekretarz Generalny WFSGI Robbert de Kock w swej wypowiedzi stwierdził, iż:

„Branża jest zachwycona tą wiadomością. Ta decyzja z pewnością wpłynie na rozwój innowacyjności i otwieranie nowych możliwości dla przemysłu rowerowego tak samo, jak dla samych kolarzy. Wciąż musimy doprecyzować pewne szczegóły lecz cieszymy się, że jesteśmy blisko. Pozostałe otwarte kwestie, takie, jak neutralne wsparcie podczas wyścigu, zostaną również wkrótce podjęte”.

Jakie jest Wasze zdanie w tej sprawie? UCI niepotrzebnie blokuje naturalny pęd technologiczny, czy też rower szosowy bez hamulca szczękowego to już nie ten sam rower?