Gripy Ergon GS1 vs GS2
Liczba ocen: 1
5.4
Metryczka: Ergon GS1
Cena: 129,90 zł
Masa: 146 g
Gdzie kupić? Bikeman
Metryczka: Ergon GS2
Cena: 179,90 zł
Masa: 222 g
Gdzie kupić? Bikeman

Intro:

Duża sztywność i niska masa poszczególnych komponentów to wytyczne wielu producentów. Po lekturze stron internetowych i katalogów bywamy tak skołowani, że kupujemy wszystko, co jest sztywniejsze od poprzedniego produktu w naszym rowerze. Niemiecka firma o dużo mówiącej nazwie Ergon zauważyła, iż w tym wszystkim najczęściej zapominamy o jednym: ergonomii.

gripy_chwyty_ergon_gs1_ergon_gs2

Badania przeprowadzone na jednym z uniwersytetów w Kolonii pokazały, że ponad 90% (sic!) zaawansowanych rowerzystów skarży się na bóle podczas jazdy. Specjaliści z Ergona za cel postawili sobie skupienie uwagi właśnie na kolarzach, nie na technologii. Taki slogan może wydawać się trywialny, lecz zwróćcie uwagę, iż większość firm sprzedaje nam właśnie technologię, zdając się zapominać o ludziach, którzy będą z niej korzystali.

Niemiecka marka skupia naukowców, inżynierów, projektantów czy wreszcie profesjonalnych zawodników, którzy razem mają dać odpowiedź na pytanie: co wpływa na nasz komfort podczas jazdy i jak można ten komfort poprawić? W portfolio firmy znajdziemy ergonomiczne siodła, plecaki, rękawiczki, pedały, sztyce czy gripy. Te ostatnie są jednym z trzech punktów podparcia łączących nas z rowerem.

Jak ustalono, klasyczne chwyty zapewniają zbyt mały punkt podparcia dla dłoni. Szczególnie dłoni zmęczonej, bo być może zauważyliście, że gdy trasa jest długa, nadgarstki bezwiednie opadają nam w dół. W wyniku ucisku nerwu łokciowego zaczynają nam drętwieć palce i przedramiona oraz pojawia się ból. Unikalny kształt Ergonów ma eliminować te problemy. Jednym z zawodników teamu fabrycznego jest Alban Lakata, m.in. Mistrz Świata w maratonie z roku 2010.

gripy_chwyty_ergon_gs1

Postanowiłem sprawdzić jak te slogany mają się do rzeczywistości i w bezpośredniej konfrontacji porównałem ze sobą dwa modele chwytów z serii wyścigowej: GS1 i GS2.

Z pudełka:

Gripy przymocowano do grubej, kolorowej tektury. GS1 występują w dwóch rozmiarach: S i L. Wybrałem „eskę”, ważącą 145 gramów. W oczy rzuca się „poduszka” podpierająca dłoń, której nie znajdziemy w klasycznych rozwiązaniach. Wg specjalistów marki grip daje o 40% więcej powierzchni wspierającej nasze ręce. Ergony wykonano z dość miękkiej gumy, karbowanej na środku dla pewniejszego chwytu. Ta niemal lepi się do dłoni i zapewnia dobre trzymanie.

Na wewnętrznym końcu znajduje się podziałka mająca ułatwiać prawidłowe ustawienie gripów. Na przeciwległym biegunie umieszczono aluminiową obejmę ze śrubą, dzięki której blokujemy GS1 na kierownicy i uniemożliwiamy im obracanie się. W komplecie znajdziemy również gustowne korki, a wybierać możemy pomiędzy białą i szarą wersją kolorystyczną. Właśnie na tym produkcie Alban Lakata zdobył swoje mistrzostwo.

ergonomiczne_gripy_ergon_gs2

GS2 to rozwinięcie poprzednika, gdyż bliźniacze chwyty dodatkowo wyposażono w rogi wykonane z kompozytu z włókna szklanego. Niestety ten tylko element spowodował wzrost masy do 222 gramów w tym samym rozmiarze S. Gripy również są przykręcane, a kąt rogów można regulować w zakresie od zera do trzydziestu stopni. Same chwyty powinniśmy ustawić w pozycji między minus piętnaście i plus dwadzieścia pięć stopni.
GS1 oraz GS2 używałem wespół z tytanową kierownicą o klasycznej szerokości 585 mm. W codziennej konfiguracji stosuję ultralekkie, piankowe gripy Extralite Hypergrips ważące niecałe 8 gramów (komplet), a także tytanowe rogi firmy Tune.

W terenie:

Na początku zainstalowałem do roweru wersję GS2 z rogami, sugerując się swoimi dotychczasowymi preferencjami. Pierwszą jazdę odbyłem na trenażerze. To doskonały poligon doświadczalny dla tego typu rozwiązań, gdyż długotrwale utrzymywana ta sama pozycja powoduje często różne nieprzyjemne doznania dla ciała.

Ustawiłem gripy wg swoich wyobrażeń i zacząłem półtoragodzinny trening. Jak się szybko okazało, obejmy należy dokręcić dość mocno (producent podaje wartość 7 Nm), gdyż po kilkunastu minutach lewą dłoń miałem wyraźnie niżej niż prawą. I właśnie tam czułem dyskomfort. Kolejne jazdy przeprowadziłem już w terenie i na szosie. Dłuższą chwilę zajęło mi ustawienie zarówno właściwego kąta gripów, jak i rogów.

ergonomiczne_komfortowe_gripy_chwyty_ergon_gs1

Na początku warto mieć ze sobą imbus 4 mm i być przygotowanym na częste zmiany poprzednich ustawień, gdyż nasze dłonie szybko weryfikują ich poprawność. O ile w technicznej, terenowej jeździe same chwyty są w porządku, tak niestety nie mogłem dojść do porozumienia z rogami. Zawsze wydawały mi się być niezbyt dopasowane do dłoni i nie zapewniały odpowiedniego chwytu.

Próbowałem najróżniejszych ustawień, ale za każdym razem miałem choćby drobne uwagi. Sytuacja zmieniła się, gdy testowo przykręciłem GS2 do, nazwijmy to, mniej wyczynowego roweru z szeroką na 620 mm kierownicą, który wymusza zupełnie inny typ jazdy. Powiedzmy, że bardziej „dostojny”. Dopiero wtedy zauważyłem zalety rogów (szczególnie na długich asfaltowych czy też szutrowych odcinkach). Niemniej jednak i wówczas nie byłem do końca usatysfakcjonowany.

Same gripy nie obracają się i rzeczywiście wspierają dłonie. Niestety w rowerze zawodniczym po pewnym czasie ręce zawsze wędrowały mi jak najszerzej i dociskały do rogów, co powodowało dyskomfort. Białe chwyty dość szybko się brudzą i ciężko je doczyścić wodą z mydłem. Pomogło dopiero użycie jak najłagodniejszego dla gumy odtłuszczacza.

gripy_chwyty_ergon_gs2_test_recenzja

Z pewną dozą nieufności podchodziłem do GS1 bez rogów. Pamiętając wcześniejsze preferencje moich rąk, ustawienie optymalnej pozycji poszło na szczęście dużo szybciej niż ostatnio. Na wąskiej jak na dzisiejsze standardy kierownicy 585 mm zrobiło mi się nagle szeroko i przyjemnie, a płuca zaczęły oddychać. Co ciekawe – mnie, zatwardziałemu zwolennikowi klasycznych rozwiązań, zupełnie nie dokuczał brak rogów.

Zastanawiałem się jednak, jak będzie na podjazdach. Z niecierpliwością czekałem na trening siły, podczas którego powtarzam ten sam podjazd 20-30 razy w jednym cyklu. Na przemian na stojąco i siedząc w siodle. Co ciekawe, na siedząco było zupełnie w porządku. Nie odczuwałem potrzeby zmiany położenia dłoni, choć należy wspomnieć, iż ów podjazd ma tylko 500 metrów długości.

Zupełnie inaczej sprawa wygląda podczas sprintów na stojąco. Gumowe poduszki dają niesamowite wsparcie dla rąk. Nawet na stromych podjazdach mogłem się o nie zaprzeć i docisnąć koło, dając lepszą przyczepność przedniej opony. Jak dla mnie to największa zaleta Ergonów, którą zauważyłem podczas testu. Rower niesamowicie szybko nabiera rozpędu, a dłonie są podparte dokładnie tam, gdzie trzeba. Podczas długich, 100-kilometrowych wypadów niestety pojawiało się drętwienie, choć w mniejszym stopniu, niż przy używaniu klasycznych gripów.

test_recenzja_gripow_ergon

Szara guma nie brudzi się tak, jak biała w GS2 i zapewnia naprawdę świetne trzymanie. GS1 nie obracają się na kierownicy i po prostu robią swoją robotę. Niewielkim minusem było to, że dłonie odsuwały mi się od cyngli manetek (XTR 970 i 980) i musiałem je przesunąć na obejmach jak najbliżej końca kierownicy, aby zmiana biegów była niezakłócona. Na szczęście posiadam jeszcze starą wersję z regulacją.

Podsumowanie:

Patrząc pod kątem zawodnika, dla mnie w tym porównaniu zwycięzca jest tylko jeden. Wersja bez rogów zapewnia świetny komfort, a niesamowite wsparcie dłoni podczas sprintów na stojąco jest nie do przecenienia. Gdybym był turystą, wówczas rozważyłbym jednak opcję GS2, która mimo wszystko pozwala na więcej ustawień dłoni podczas mniej intensywnych, ale często dłuższych wypadów, gdzie liczy się tylko komfort, a nie niska masa.

Gripy są niestety znacznie cięższe od klasycznych rozwiązań. Mimo wszystko uważam, że rozsądnie dobrane do swoich potrzeb niwelują swymi właściwościami tę różnicę. Na szczęście cena jest przystępna, a mnogość dostępnych wersji pozwoli wybrać najlepszą opcję.

Ergon GS1
Plusy:
+ o 40% większy punkt podparcia dla dłoni niż w klasycznych rozwiązaniach
+ niesamowita wygoda podczas sprintów na stojąco
+ miękka guma dająca pewny chwyt
Minusy:
relatywnie wysoka masa
Ocena końcowa: 8,5/10
Ergon GS2
Plusy:
+ rogi umożliwiające inne ułożenie zmęczonych dłoni
+ doskonałe podparcie rąk i minimalizacja efektu drętwienia
Minusy:
biały kolor szybko się brudziOcena końcowa: 7/10Zdjęcia: Anka Witkowska