Muc-Off Anti-Fog przeciw parującym okularom
Liczba ocen: 0
0.0

Metryczka: Muc-Off Anti-Fog
Opakowanie: spray
Pojemność 35 ml
Cena: 49 zł
Gdzie kupić? Air Bike

Intro:

To był ciężki maraton. Błoto fruwało to w lewo, to w prawo zalepiając szkła okularów. Kleista maź nie pozwalała na wybranie optymalnego toru jazdy i jedynym słusznym był ten, który wytyczał kolarz jadący przede mną. Padał deszcz. Na kamienistym zjeździe prędkość niebezpiecznie rosła. Na szczęście nie widziałem wskazań licznika, który dawno już znikł pod piaskiem i wodą.

Widziałem za to koło osoby prowadzącej nasz kilkuosobowy pociąg. Nie pozostało mi nic innego jak ufać, że w porę zdążę ominąć wszelkie przeszkody, których nie zauważę przez ograniczone pole widzenia. Wjechaliśmy w gęsty, świerkowy las. Pomiędzy ciemnozielonymi drzewami unosiła się mgła. Widoczność spadła jeszcze bardziej i zaczął się podjazd. Oklejone linki i pancerze pokazywały teraz, czy są warte włożonych w nie pieniędzy.

muc_off_anti_fog_przeciwko_parujacym_okularom

Uszczelnione Gore i Nokony dały radę bez większego problemu, ale koledzy na zwykłych zestawach mieli duże problemy, aby zmusić łańcuch do optymalnego ułożenia się na większej koronce kasety. Peleton zaczął się rwać. Postanowiłem zaatakować i wyjść na prowadzenie. Zaparowane okulary Shimano stały się bezużyteczne i dalsza jazda w ten sposób stawała się coraz bardziej niebezpieczna.

Zdjąłem je z nosa, złożyłem i schowałem do kieszonki na plecach. Błoto bezlitośnie smagało w twarz i dostawało się pod przymknięte powieki. Na mecie wyłączyłem Polara i ruszyłem do samochodu. Sięgnąłem po okulary, po czym przetarłem szyby. Okazało się, że szkła są całe porysowane i bezużyteczne. Byłem naprawdę wściekły.


Chyba każde z nas ma problem z parującymi okularami. Szczególnie, gdy ruszamy na trening i jedziemy przez miasto. Każdy postój na światłach czy skrzyżowaniu skutkuje niemal natychmiastowym pojawieniem się pary wodnej. Producenci bronią się przed tym w różnoraki sposób. Jedni udają, że problemu nie ma, drudzy wycinają szkła robiąc tzw. kanały powietrzne, mające w naturalny sposób osuszać szyby.

Są też tacy, którzy fabrycznie stosują specjalne powłoki mające uniemożliwiać osadzanie się pary. Powiem Wam szczerze. Jeździłem w najróżniejszych okularach. Od tanich Uvexów, poprzez średniopółkowe Shimano, po najdroższe Rudy Project i Oakley. Uważam, że każde z nich pod tym względem wypadają podobnie. No, może z delikatną przewagą włoszczyzny. Do pewnego momentu wydałem coraz więcej pieniędzy skuszony kolejnymi marketingowymi przechwałkami, aż w końcu przestałem się łudzić.

Muc-Off to stosunkowo nowa marka, która przebojem wdarła się na rodzimy rynek. Jej historia sięga roku 1991, kiedy to dwójka znajomych założyła w Wielkiej Brytanii przedstawicielstwo firmy X-Lite zajmującej się także dwoma kółkami, tylko dysponującymi nieco większą mocą. W pewnym momencie swej działalności stworzyli spray do czyszczenia downhillowego amortyzatora. Ponoć był na tyle dobry, że kompani ruszyli z własną marką, nazwaną Muc-Off. To wszystko!

Z pudełka:

Anti-Fog zapakowany jest w niewielką (35 ml) plastikową buteleczkę z atomizerem. Pojemnik posiada tylko 9,5 cm wysokości, więc świetnie nadaje się do transportu w kieszonce na plecach. Z drugiej strony patrząc na jego rozmiar cena 49 zł wydaje się być wysoka, ale może się mylę? Producent obiecuje wiele i sprawdzimy, jak ma się to do rzeczywistości.

parujace_okulary_muc_off_anti_fog

Prosty test: połowę szkła pokrywamy preparatem

W terenie:

W celu pokrycia szkieł powłoką, najpierw musimy je umyć. Najlepiej zrobić to w ciepłej wodzie z dodatkiem mydła. Po wysuszeniu należy wstrząsnąć pojemnikiem i użyć spray’u, aby niewielka mgiełka znalazła się na szybie. Następnie warto odczekać krótką chwilę i wyczyścić całość do sucha dedykowaną okularom ściereczką. A więc jak to działa?

1. Powłoka utrzymuje się do pięciu dni

To pierwszy slogan. Tu oczywiście wszystko zależy od tego, w jakich warunkach jeździmy i jak długo. Po testach na suchych szutrach jak i błotnistych, górskich ścieżkach uśredniając można powiedzieć, że Anti-Fog wystarcza na około trzy do siedmiu jazd po dwie – trzy godziny każda. Oczywiście jeśli jest mokro i okulary pokryło błoto, należy je umyć i ponownie nanieść preparat.

W zdecydowanej większości przypadków wystarczy jednak wyczyszczenie na sucho miękką ściereczką i Muc-Off dalej utrzymuje się na szybach. Brawo!

Ocena: 8/10

2. Preparat rozprasza wodę przyspieszając jej usuwanie

Czyli czas na jazdę w deszczu. Niestety ten slogan to czcze przechwałki, bo preparat w żaden sposób nie wpływa na szybsze spływanie czy wręcz „rozpraszanie” wody. Co więcej, powłoka ulega wymyciu i okulary znów zaczynają parować. Mam nawet wrażenie, że czasem jest gorzej niż bez niej.

Ocena: 2/10

3. Anti-Fog posiada właściwości antystatyczne, zapobiegające osadzaniu się kurzu

Szczerze mówiąc ponownie nie widzę żadnej cudownej poprawy względem czystych szkieł. Kurz osadza się dokładnie tak samo, jak bez pokrycia. Preparat posiada jednak jedną zaletę. Zdecydowanie ułatwia czyszczenie szyb po jeździe, przez co zanieczyszczenia nie pozostawiają zarysowań. To akurat bardzo przydatna cecha nawet, jeśli wyszła producentowi zupełnie przez przypadek.

Ocena: 5/10

spray_muc_off_anti_fog

Para wodna osadza się tylko w miejscach bez pokrycia Anti-Fog

4. Produkt absorbuje wilgoć i tworzy powłokę chroniącą przed zaparowaniem

Czyli to, na co wszyscy czekali. Działa, czy nie? Muszę przyznać, że tak i robi to na wysokim poziomie. Wystarczy szybki test, polegający na spryskaniu jednej z szyb i chuchnięciu na obie. Tak, para wodna nie osiada na szybie i zdecydowanie robi to wrażenie. Najważniejsze, aby odpowiednio nanieść preparat gdyż w przeciwnym przypadku może dojść do sytuacji, kiedy mgła przykryje nam okulary i wcale nie będzie chciała zejść.

Jeśli tylko o tym pamiętamy, Muc-Off wykonuje kawał dobrej pracy. Wreszcie nie trzeba zdejmować okularów na postojach oraz na podjazdach, przez co wzrasta nasze bezpieczeństwo.

Ocena: 8/10

Podsumowanie:

Anti-Fog to udany produkt. Mnie wystarcza minimum na sezon intensywnej jazdy, co w korelacji z ceną jest rewelacyjnym rezultatem. Po prostu spryskujemy szkła i zapominamy o parze. Szkoda, że producent chwali się właściwościami, których nie widać w żaden sposób, przez co musiałem odjąć punkty w ocenie końcowej.

Próbowałem wielu domowych sposobów (chyba wciąż króluje tu płyn do mycia naczyń) mających poprawić widoczność, ale każdy okazywał się być do bani. Kupując Muc-Off, za relatywnie niewielkie pieniądze zdecydowanie poprawiamy sobie komfort jazdy, co dla mnie jest bezcenne. Niewielki rozmiar i łatwość stosowania to kolejne argumenty „za”.

Plusy:
+ okulary wreszcie nie parują!
+ bardzo wysoka wydajność
+ cena w stosunku do jakości
+ minimalistyczny rozmiar
+ łatwość stosowania

Minusy:
kiepskie działanie podczas deszczu
brak kilku właściwości, o których pisze producent

Ocena końcowa: 7/10

Zdjęcia: Anka Witkowska