Park Tool IB-3
Liczba ocen: 0
0.0

Metryczka: Park Tool IB-3
Cena: 119,00 zł
Masa: 179,1 g
Gdzie kupić? Velo

Intro:

W 1960 roku rowery nie wyglądały jak teraz, to oczywiste. Postępująca specjalizacja i marketingowa papka wymieszały się, sprawiając, że dziś nie jest łatwo wejść do sklepu i po prostu kupić własne dwa kółka. Mamy rowery do jazdy po mieście, do zjazdu, do enduro, do dirtu, fat bike’i, do jazdy do sklepu spożywczego, do warzywniaka, do kina. A każdy jest inny i niezbędny.

Park_Tool

Współzałożyciel marki (fot. Park Tool)

Kiedyś było prościej, co nie oznacza, że nie szukano nowych ścieżek. Dwóch właścicieli pewnego sklepu rowerowego zauważyło, iż tak naprawdę nie istnieją narzędzia pozwalające na naprawę coraz to nowszych części. W U.S.A. ponoć wszystko jest prostsze, więc panowie postanowili wziąć sprawy w swoje ręce i uruchomili produkcję własnych rozwiązań.

Tak powstał pierwszy, słynny stojak rowerowy. Amerykanie założyli markę Park Tool i zaczęli rozwijać swą firmę. Wiele lat później stworzyli jedną z najlepszych centrownic na świecie: TS-3, która, choć od dawna nieprodukowana, po dziś dzień jest poszukiwana przez znawców na portalach aukcyjnych.

W odróżnieniu od naśladowców, Park Tool nie korzystał ze zwykłej stali narzędziowej. Trwałość niebieskich produktów wzbudziła uznanie użytkowników, a w szczególności serwisów, przez co te właśnie narzędzia wybierane są przez nie najczęściej. Jednym ze wspomnianych panów był Howard Hawkins, zmarły w tym roku. Do końca miał wpływ na swoją pierwotną wizję: tworzenie najlepszych narzędzi świata.

Dziś fabryka jest prawdziwym molochem i gigantem w swej branży. Patrząc w górę na niebieskie niebo Minnesoty domyślam się, skąd kolor narzędzi.

Ale współczesny Park Tool to coś jeszcze. Gwieździsta flaga okrywająca narzędzia, którą tak chętnie chwali się ichni zarząd, co nieco wyblakła. A może nawet nieco zmieniła kolor. Stała się bardziej czerwona i gwiazdek jakby mniej.

Z pudełka:

Kiedy firma przedstawiła po praz pierwszy swoje zestawy podręcznych kluczy, byłem za. Akurat szukałem dla siebie odpowiedniego combo, a w opowieściach o legendarnej trwałości narzędzi zza Wielkiej Wody dotąd nie występowały smoki. Potrzebowałem niewielkiego, funkcjonalnego narzędzia „w pigułce”, które w razie niespodziewanych sytuacji pozwoli mi na bezpieczny powrót do domu.

Dla mnie takim absolutnym minimum są podstawowe klucze imbusowe, skuwacz do łańcucha, śrubokręt oraz torx. Pożądana jest również łyżka do opon. Wszystkie te cechy oferował model IB-3, oczywiście w słynnym, błękitnym kolorze.

klucze_park_tool

Zestaw zapakowano w zgrabny karton. Zanim go rozpakowałem, rzuciłem okiem na tekst. Napis „made in China” zbił mnie z tropu. Dotąd wszystkie klucze imbusowe produkował dla Park Tool’a słynny amerykański Bondhus. Jak widać uległo to zmianie. Zacząłem grzebać w przepastnym pudle, które do mnie przyszło. Na szczęście oprócz łyżek do opon, reszta narzędzi została wyprodukowana w Stanach. Cóż, widać, że chłopaki zaczynają szukać oszczędności.

IB-3 zawiera następujące narzędzia: skuwacz do łańcucha, ampule 1.5, 2, 2.5, 3, 4, 5, 6 i 8 mm, torxa T25, płaski śrubokręt, łyżkę do opon i dwa „klucze” do nypli (3.23 i 3.45 mm). Wymiary zestawu to 9 x 4 x 2.5 cm. Producent deklaruje masę na poziomie 170 gramów. Sprawdziliśmy, nasza waga pokazała 179,0 g.

IB-3 jest poprawnie wykonany, choć nieco siermiężnie. Tyle teorii, czas na praktykę.

W terenie:

Pierwsze, co zwraca uwagę, to wyjątkowo duża masa narzędzia. 180 gramów zdecydowanie czuć w tylnej kieszeni koszulki. Ponadto produkt posiada ostre krawędzie i szkoda, że producent nie pomyślał o choćby najzwyklejszym pokrowcu ochronnym.

Kluczy używałem przez jeden sezon. Najczęściej w terenie i bardzo sporadycznie w domowym warsztacie. Pierwsze do użytku weszły imbusy. Używam tytanowych śrub, więc ważna jest dla mnie pasowność. Ta jest poprawna i nic więcej. Na szczęście nie udało mi się obrobić gniazd, za to wyraźnie nagniotły się końcówki samych kluczy. Po kilkunastu użyciach zaczęła schodzić z nich ochronna warstwa antykorozyjna.

Dodatkowo dwa najmniejsze ampule fabrycznie były źle wykonane i w obawie o śruby nie użyłem ich ani razu. Nieco lepiej ma się sprawa ze śrubokrętem i torx’em. Z drugiej strony, w dzisiejszych rowerach pierwszy służy raczej do wygrzebywania zaschniętego błota z butów, a drugiego używa się sporadycznie.

narzedzia_park_tool

Łyżka wygina się, często uniemożliwiając pracę

Przyzwoity w działaniu jest za to skuwacz, dedykowany łańcuchom od 7-mio do 10-cio rzędowych. Aby wycisnąć pin, należy użyć łyżki do opon, która ma w sobie sześciokątne gniazdo. To akurat największa wada narzędzia, gdyż łyżka haczy o szprychy. Niemniej jednak, jak na awaryjny zestaw, jest on relatywnie przyjazny w użyciu i trudno go zepsuć.

Największym zaskoczeniem okazała się dla mnie sama łyżka. Wykonano ją z plastiku, wewnątrz którego znajduje się stalowy rdzeń. Wyobraźcie sobie moje zdziwienie, kiedy w terenie podczas zmiany dętki okazało się, że łyżka jest z tak miękkiego tworzywa, iż niemal niemożliwe jest jej użycie. Całość wygina się na wszystkie strony, ponieważ stalowa płytka nie usztywnia… samych końcówek do podważania rantu.

Ostatnimi funkcjonalnościami są dwa klucze do nypli, umieszczone we wspomnianej łyżce. Niestety oba wykonano tak niechlujnie, że od nowości są bezużyteczne (sic!). Pomogło dopiero użycie pilnika. W obawie o swoje zdrowie psychiczne (jak i zdrowie delikatnych, aluminiowych nypli), klucza użyłem tylko raz podczas awaryjnej sytuacji w górach. Udało mi się wycentrować koło i dojechać do samochodu, ale część nypli nadawała się po tej przygodzie już tylko do wymiany.

Podsumowanie:

To pierwszy test narzędzi Park Tool w naszym wortalu i od razu źle trafiliśmy. Niestety IB-3 już w momencie powstania był przestarzały i siermiężny. Na dodatek chiński. Jak widać, oszczędzać trzeba z głową i nie zawsze należy ślepo ufać marce.
Tak naprawdę jedynymi sensownymi narzędziami są skuwacz i… płaski śrubokręt. Reszta psuje się po kilkunastu użyciach, albo jest zepsuta już w fabryce. Może znani z podróbek Chińczycy wprowadzają własne narzędzia i sabotują produkty z U.S.A.? Co powiecie na Chinark Tool?

park_tool

Narzędzie szybko pokryła rdza

Ale żarty na bok. IB-3 jest ciężki, nieporęczny, bez futerału ochronnego nawet niebezpieczny. Wisienką na torcie była chińska wersja patyny, którą klucz pokrył się po 3 miesiącach użytkowania. Na starym kontynencie nazywa się ją rdzą. Na domiar złego, zestaw ma tendencję do rozkręcania się i naprawdę ciężko jest pracować w terenie z latającymi na bok kluczami.

Część narzędzi ma dobrze dobraną długość, przez co jest wygodna, niektóre natomiast (np. imbus 4 mm) są zdecydowanie za krótkie. Przez to dojście do niektórych śrub ze względu na duże rozmiary całego zestawu może okazać się niemożliwe.

Za tę cenę zdecydowanie lepiej zainteresować się innymi produktami. Lżejszymi, lepiej wykonanymi, bardziej bogato wyposażonymi i działającymi. A do marki Park Tool obiecujemy jeszcze wrócić i odpowiedzieć na pytanie, czy dziś opłaca się jeszcze produkować dobre narzędzia? Stay tuned!

Plusy:
+ przyzwoity skuwacz do łańcucha
+ wieczysta gwarancja

Minusy:
źle wykonane narzędzia
kiepska, zła gatunkowo stal
wysoka masa
tendencja do rozkręcania się
brak pokrowca ochronnego
złe zabezpieczenie antykorozyjne

Ocena końcowa: 1,5/10

Zdjęcia: Anka Witkowska