SolarStorm X2
Liczba ocen: 6
6.8

Metryczka: SolarStorm X2
Diody: 2 x Cree XM-L2 U2
Maks. teoretyczna jasność: 1500 Lumenów
Masa: 360 g z akumulatorem
Cena: ok. 160 zł
Gdzie kupić? SolarStorm Polska

Intro:

W ciemne, jesienno – zimowe dni wybór optymalnego oświetlenia to temat rzeka. Kiedyś sytuacja była prosta. Rowerzysta szedł do sklepu, kupował halogenowy zestaw Sigma Sport Mirage i ruszał na szlak. Przez wiele lat była to jedna z optymalnych i najlepiej sprzedających się lampek. Najmocniejsza, dwudziestowatowa żarówka w połączeniu z ciężkim akumulatorem pozwalała jedynie na 30 minut świecenia z pełną mocą. Noc zapadała więc wyjątkowo szybko.

solarstorm_x2

Wiecie co? Miałem ten komplet. Doskonale pamiętam, jak otworzyłem zgrabne pudełko i wyjąłem oświetlenie, do którego wzdychali w owych mrocznych czasach kolarze. Choć Sigma działała tak krótko, w ciągu sekundy mój świat rozrósł się niesamowicie. Nocne ścieżki w świetle żarówek wyglądały niezwykle ciepło, pociągająco.

Świat jednak się zmieniał. Diody o coraz lepszych parametrach spychały halogeny ze sklepowych półek. Z zazdrością patrzyłem na ich jasność, kompaktowy rozmiar i czasy świecenia. Wciąż byłem jednak wierny mojej Mirage, a treningi z tym zestawem po prostu miały w sobie to coś. Kolejne przejażdżki dodawały rys na obudowie, następne ładowanie skracało życie niklowo-kadmowego akumulatora.

Mocne diodówki pojawiły się na kierownicach kolegów, a ja wciąż jeździłem z Sigmą. Podczas szybkiej jazdy brakowało niemal wszystkiego, ale traktowałem ten zestaw jak starego kumpla. Wcale nie chciałem się z nim rozstawać. Aż w końcu pewnego dnia akumulator przestał działać, osiągając kres swojej żywotności. Wtedy i ja kupiłem nowy zestaw o dużej mocy, ale wciąż mam w pamięci, jak jadę nocą moim ulubionym singlem za domem. Drzewa są blisko ścieżki, gałęzie chłoszczą mnie po twarzy.

solarstorm_x2

Światło żarówki jest ciepłe, domowe. Mam nieodparte wrażenie, że dobrze mi znaną trasę pokonuję lepiej, szybciej. To była doskonała zabawa. Dziś mnogość rozwiązań wręcz budzi obawę. Nie wiadomo, co wybrać, czy wierzyć w parametry podawane przez producentów, jak ustrzec się podróbek. Szczególnie w dobie „globalnej wioski” i mnogości aukcji internetowych musimy mieć świadomość tego, iż prawdopodobieństwo oszustwa jest zaskakująco wysokie.

Jedną z najpopularniejszych tanich lampek w Polsce jest model X2 od SolarStorm. Można go niedrogo kupić zarówno na portalach aukcyjnych, jak i w wielu sklepach. Na stronie polskiego importera znalazłem informację na temat podróbek oraz szczegółowy opis tego, jak wygląda produkt z oficjalnej dystrybucji. Na pierwszy rzut oka różnice są niewielkie. Ale przyglądając się lampkom bliżej okazuje się, że zdecydowana ich większość wydaje się być niewiadomego pochodzenia.

Czy w takim razie kupując produkt nieoryginalny narażamy się na jego gorsze działanie? Testując model X2 postanowiłem odpowiedzieć na to pytanie. Ciekawi wniosków? Przeczytajcie!

Z pudełka:

SolarStorm to chińska marka należąca do Shenzen Blackshadow Technology. Co ciekawe, w odróżnieniu od wielu tego typu produktów ten brand posiada nawet własną stronę internetową: Solarstorm.

Sam zestaw zapakowano w mocne, tekturowe pudełko z grafiką producenta. Wyraźnie widać po nim niską cenę produktu, ale za te pieniądze nie ma się do czego przyczepić. W środku znajdziemy lampkę, akumulator z ładowarką, zestaw gumek do mocowania oraz instrukcję obsługi w języku polskim. Warto podkreślić, że wielu dystrybutorów o tym zapomina.

solarstorm_x2

X2 wykonano z aluminium anodowanego na czarno lub czerwono. Obudowa posiada radiatory do odprowadzania ciepła. Należy odnotować, że lampka posiada najwyższą klasę wodoodporności wg międzynarodowej normy IPX, dzięki czemu można ją nawet zanurzyć w wodzie.

Z tyłu głowicy znajdziemy przyjemny w działaniu włącznik oraz świecące na zielono diody, informujące o stanie naładowania akumulatora. Zaprogramowano 4 tryby pracy: mocny (1500 Lumenów wg producenta), średni (800 Lumenów), ekonomiczny (300 Lumenów) i migający stroboskop (1000 Lumenów, sic!). Trzy zielone diody informują nas o pełnym naładowaniu ogniw, dwie diody to 80 – 50% pojemności, 1 dioda wskazuje na 50 – 20%, a miganie oznacza mniej niż 20%.

Wewnątrz znajdziemy dwie diody Cree XM-L2, a dostępu do nich bronią miniaturowe śrubki imbusowe. Należy przyznać, że lampka – jak na tani produkt – wykonana jest doskonale i ciężko znaleźć jej słaby punkt. Niestety nie można tego powiedzieć o akumulatorze. Cóż, oszczędności gdzieś musiały być. Zbudowano go w oparciu o chińskie ogniwa BAK, zapewniające 4400 mAh pojemności.

Akumulator zapakowano w sztywny futerał przyczepiany do ramy za pomocą rzepa. Niestety, zapięcie może rysować ramę. Producent obiecuje dwie i pół godziny działania z pełną mocą lampki. A więc sprawdźmy, jak jest naprawdę.

W terenie:

Lampkę mocujemy do kierownicy za pomocą silikonowej opaski. Szybko i wygodnie, głowica nie wykazuje tendencji do obracania się. Akumulator przyczepiłem do dolnej rury ramy i zrobiłem prostą opaskę ochronną z cienkiej dętki. Z drugiej strony zamocowałem podróbkę X2 po to, aby sprawdzić ją w bezpośredniej konfrontacji z referencyjnym produktem.

solarstorm_x2

Oryginał (u góry) vs podróbka

SolarStorm świeci zdecydowanie długim, dość skupionym światłem. Na szczęście soczewki umożliwiają również oświetlenie tego, co dzieje się przed kołami roweru. Z drugiej strony, widziałem znacznie lepsze pod tym względem lampki, ale z kolei przegrywały ceną. Najsłabszy tryb jest świetny na nieoświetlone drogi asfaltowe poza miastem. Średni pozwala poruszać się po łatwych drogach szutrowych, a po włączeniu najmocniejszego możemy zapuścić się w las.

Model testowy dawał dość ciepłe światło, aczkolwiek warto zdać sobie sprawę, że rozbieżności pod tym względem są bardzo duże, gdyż diody te nie zapewniają powtarzalności. Niestety do szybkiej jazdy po single-trackach brakuje czegoś mocniejszego, ale do rozpoczęcia przygody z nocnymi jazdami, X2 wydaje się być doskonały.

Dla porównania włączyłem podróbkę. Barwa światła była zimna, ale jak wspomniałem wcześniej, ciężko się do tego odnieść. Choć sama głowica wygląda identycznie, jakość działania jest zauważalnie inna. Spójrzcie na zdjęcia. Imitacja świeci nie tylko słabiej, ale również skupienie światła jest większe, przez co zbyt mały obszar przed nami jest jasny.

Zastrzeżenia względem oryginału mam dwa. Po pierwsze, liczby Lumenów wydają się być zawyżone, ale to norma nie tylko wśród azjatyckich producentów. Warto jednak wciąż o tym przypominać, bo ostatnio konkurencyjny Magicshine chwali się tym, że podane przez nich wartości są już faktycznie zmierzone.

Po drugie, prognozowany czas świecenia również mija się z prawdą. Niestety optymalną, domową temperaturę rzadko czuje się na zewnątrz po zmierzchu. Na szczęście akumulator jest mikroskopijnego rozmiaru i łatwo wziąć zapasowy choćby do kieszeni koszulki.

solarstorm_x2

Podsumowanie:

SolarStorm X2 to świetna lampka dla początkujących nocnych rowerzystów. Świeci zadowalająco, jest tania, dobrze wykonana, posiada gwarancję. Zastrzeżenia można mieć do akumulatora, ale za tę cenę ciężko jest narzekać.

Test pokazał, że podróbka działa gorzej. Jest tańsza, ale poza prawnymi i moralnymi kwestiami uważam, że warto kupić oryginalny produkt. Lampka jest ciekawą alternatywą dla droższych produktów i choć w wielu aspektach nie dorównuje im swoimi właściwościami, warto się nią zainteresować.

Plusy:
+ cena!
+ dobra jakość wykonania
+ świetnie działający przycisk
+ długie, relatywnie mocne światło

Minusy:
sztywny pokrowiec akumulatora może rysować ramę
zielone diody wskaźnika naładowania akumulatora rażą oczy w ciemności
zarówno moc, jak i czasy świecenia są niższe, niż spodziewane

Ocena końcowa: 6,5/10

Zdjęcia: Anka Witkowska