Stojak Topeak PrepStand Pro
Liczba ocen: 0
0.0

Metryczka: Topeak PrepStand Pro
Materiał: aluminium 6061 T6/plastik
Masa: 6,2 kg
Cena: 999 zł
Gdzie kupić? Bikeman

Intro:

Chyba większość z poważnie traktujących swą pasję rowerzystów chciałaby sama naprawiać własne rowery. Dobrze, że czasem na chęciach się kończy. Przez lata pracy w serwisach widywaliśmy różne rzeczy. Szczególnie zapadł nam w pamięć SID pomalowany zieloną farbą olejną łącznie z uszczelkami i goleniami. Jako, iż zaschnięta farba powodowała nieco większe tarcie niż Kashima w Fox’ach, właściciel wpadł na pewien pomysł.

stojak_rowerowy_topeak

Siła tej idei tkwiła w prostocie. Wystarczyła bowiem igła ze strzykawką i czysta H2O. Rider cyklicznie wkłuwał się pod uszczelki i wstrzykiwał wodę na tak zwany „rozruch”. Te precyzyjne iniekcje doprowadziły do wytworzenia się powłoki galwanicznej w okolicy pierścieni ślizgowych i przeżarcia magnezowych goleni na wylot.

Amortyzator został godnie pożegnany doniosłym hukiem wystrzału dętki 1.2” wetkniętej do opony o szerokości dwóch cali.

„Rzeczywistość może zniweczyć marzenia,
Dlaczegóż by marzenia nie miały zniweczyć rzeczywistości?”

Właśnie; tak czy owak, marzeniem wielu jest stojak serwisowy z prawdziwego zdarzenia. Najpopularniejszy w warsztatach wydaje się być niebieski Park Tool. Chłopaki z Minnesoty pierwszy wykonali blisko 60 lat temu, używając do tego celu nóg ze stołu z jadalni jednego z nich oraz osi pochodzącej z Forda 37. Właściciele okolicznych sklepów, w tym Schwinn, byli zachwyceni i zlecili produkcję. Tak narodziła się legenda.

Do dziś wiele firm próbuje przedstawić własną wizję tej, wcale nie najprostszej w pomyśle, rzeczy. Spojrzeliśmy na temat z perspektywy wkręconego rowerzysty. Jeżdżącego na maratony, często mieszkającego w bloku. Potrzebującego mobilności. Wstawienie do wielu mieszkań stalowego Park Tool’a mogłoby skończyć się… niemiło. Dlatego naszą uwagę zwrócił stojak PrepStand Pro od tajwańskiej marki Topeak. Jeden z produktów tej firmy gościł już u nas („klik”) i zyskał bardzo pochlebne recenzje. Dlatego postanowiliśmy sprawdzić, czy nie był to jednorazowy wybryk.

Z pudełka:

Zamiast pudełka otrzymujemy pokrowiec z Cordury (miękko wyściełany od wewnątrz), wyposażony w suwak o wymiarach: długość 123 cm, szerokość 8 cm, wysokość 15 cm. Pokrowiec wyposażono w wygodne uchwyty, dzięki którym można łatwo przenosić stojak np. na ramieniu. Topeak jest składany i wykonany w całości z aluminium 6061 poddanego obróbce cieplnej. Rurki są malowane; szkoda, że nie pomyślano o anodowaniu. Od dołu zakończono je grubymi nakładkami ochronnymi, wykonanymi z gumy. Łączenie trójnogu wykonano niestety z plastiku.

stojak_topeak

PrepStand Pro rozkłada się błyskawicznie dzięki dwóm szybkozamykaczom. Głowicę można obrócić w zakresie 360 stopni, dzięki czemu rower możemy zawiesić zarówno za sztycę, jak i za górną rurę ramy. Dokonuje się tego za pomocą poręcznego pokrętła. Miejsce docisku jest wyposażone w zazębiające się karbowanie, dzięki czemu mamy pewność, że ramię się nie obróci.

Szczęki chwytające wyposażono w wymienne gumowe, niebrudzące nakładki chroniące rower. Siłę ścisku regulujemy również pokrętłem. Stojak jest rozsuwany i uchwyt może znaleźć się na wysokości między 122 a 183 cm. W odróżnieniu od wersji PrepStand, którą wyposażono w zamykany pojemnik na małe śrubki, nakrętki, etc., w modelu Pro otrzymujemy dodatkowo elektroniczną wagę. Aby ją zamontować, należy odkręcić wspomniany pojemnik i w jego miejsce osadzić wagę. Pomiaru możemy dokonać zarówno w kilogramach, jak i funtach, a jego dokładność to 5 g. Szkoda, że nie jest to 1 g, ale za to możemy ważyć rowery i części do 25 kg.

Stojak możemy rozbudować o 3 elementy. Niestety nie są dostępne w Polsce i pozostaje specjalne zamówienie bądź paczka z zagranicy. Pierwszym z nich jest plastikowo-aluminiowa nasadka stabilizująca, która uniemożliwia obracanie się kierownicy podczas prac na stojaku. Przydatny gadżet, gdy dbamy o to, aby rower obijał się na szlaku, a nie w domu. Drugą możliwością jest kupno plastikowej półeczki na śrubki i narzędzia. Niestety wymaga ona każdorazowo odkręcania, kiedy chcemy złożyć stojak i wsadzić w futerał.

topeak_prepstand

 

Ostatnią opcją jest miseczka i hak. Pierwsza ułatwia ważenie małych części; na haku podwiesimy np. amortyzator. W razie uszkodzenia, wymiennymi elementami są waga i całe ramię stojaka. Dzięki zastosowaniu aluminium całość waży jedynie 6,2 kg, a po złożeniu zajmuje naprawdę minimalną ilość miejsca. Topeak sprawia świetne wrażenie i wydaje się być wart pieniędzy, które należy za niego zostawić w sklepowej kasie.

Nasze redakcyjna siatka szpiegowska ujawniła, iż PrepStand Pro nie jest faktycznym wyrobem marki, a tajwańska firma nanosi na niego jedynie swoje logo. Producentem stojaka okazuje się być amerykański Feedback Sports założony w 2004 roku. Czyli teraz Azja zleca produkcję w U.S.A. Świat staje na głowie.

O.K., ale jak to działa?

Podczas prac serwisowych:

Stojak jest leciutki, dzięki czemu nie ma problemu, aby z pokrowca wyciągać go jedną ręką. W celu otwarcia trójnogu wystarczy otworzyć dolny szybkozamykacz i nogi same się rozsuną. Bajecznie proste i błyskawiczne działanie. Następnie zamykamy zacisk i zabieramy się do rozłożenia głowicy. Aby to zrobić, należy odkręcić nieco dolne pokrętło, a następnie odciągnąć je w dół. Wolelibyśmy, aby w tym miejscu można było zacząć od regulacji wysokości uchwytu, ale tę blokuje na razie wspomniana głowica. Można było nad tym lepiej pomyśleć.

Po jej otwarciu dokręcamy pokrętło i zabieramy się za wysunięcie uchwytu, czego dokonujemy dzięki drugiemu szybkozamykaczowi. Następnie w zależności od tego, czy chcemy złapać rower za sztycę, czy ramę, a może po prostu coś zważyć, regulujemy położenie szczęk względem podłoża. Służy do tego drugie z pokręteł, znajdujące się przy samej głowicy stojaka. Głowicę możemy obracać w zakresie 360 stopni. Na końcu zostaje jeszcze regulacja docisku szczęk, która również realizowana jest autonomicznym pokrętłem.

Park Tool stosuje w tym miejscu dociskaną „łapę”. Wg nas pokrętło jest bezpieczniejsze dla delikatnych części, gdyż używa się go z większym czuciem. Założenie roweru za sztycę jest najczęstszym rozwiązaniem, gdyż w przypadku złapania go za górną rurę problematyczne staje się korzystanie z manetek. Linki są wówczas przyszczypane przez uchwyt.

Dobrze, że głowicę można obracać o 360 stopni nie tylko wokół własnej osi, ale również stojaka. Dzięki temu trójnóg można ustawić w takim położeniu, aby nie zaczepiać nogami o rury. Aluminium użyte do jego budowy jest sztywne i stojak jest nad wyraz stabilny z rowerami o masie do ok. 16 kg. Powyżej tej wartości zaczyna się nieco wyginać i wg nas już 20 kg sprzęt jest zdecydowanie za ciężki. Nie ma możliwości, aby rower wywrócił się ze stojakiem; bardziej obawiamy się o trwałość ząbkowanego połączenia głowicy z resztą.

Szczęki są na tyle dobrze wyprofilowane, że ramę można złapać (o ile jej producent zezwala na takie zabiegi!) także za rurę podsiodłową. Wszystkie elementy (zaciski, połączenia śrubowe) trzymają pewnie i wydają się być bardzo bezpieczne dla użytkownika. Bardzo użyteczna okazuje się być waga. Niezwykle łatwo zważyć na niej cały rower, amortyzator czy inne komponenty. Dajemy duży plus za to rozwiązanie.

Podczas składania Topeak’a należy uważać na głowicę. Poluzowanie pokrętła spowoduje natychmiastowe jej złożenie i przytrzaśnięcie palców, jeśli trzymamy je w złym miejscu. Widzielibyśmy w tym miejscu niewielki odbojnik chroniący te wrażliwe części naszego ciała.

Podsumowanie:

stojak_topeak_prepstand_proPrepStand Pro jest dokładnie taki, jakiego oczekiwaliśmy. Lekki i mobilny. Jedziecie na etapówkę? Po prostu wrzucacie stojak do samochodu w kilka sekund. Tak, kilka. W redakcji bawiliśmy się ze stoperem i okazuje się, że aby w całości i bez pośpiechu złożyć stojak (bez wrzucenia go do pokrowca) wystarczy jedynie 10 sekund.

Złożony Topeak zajmuje wybitnie mało miejsca. Można go szybko rozstawić przed zawodami, w domu, czy nawet na balkonie. Jest przy tym leciutki i łatwy w transporcie. Plusem jest także trwałość lakierowania.

Zdarzyło nam się, że na nogi stojaka spadały ciężkie klucze i tylko raz powstał niewielki odprysk.

Minusem okazuje się plastikowy element na wierzchołku trójnogu, który powoduje bujanie się całości przy pracach z ciężkimi rowerami.

Do profesjonalnego, stacjonarnego serwisu wybralibyśmy niebieskiego Park Tool’a, na którym można bez obaw zawiesić sprzęt do DH czy popularnego ostatnio Fat Bike’a. Jednak jeśli posiadasz lekki, wypieszczony rower, masz niewiele miejsca, a chciałbyś sam go serwisować, PrepStand jest dla Ciebie.

Plusy:
+ minimalistyczny rozmiar po złożeniu
+ niska masa
+ waga do komponentów
+ jakość wykonania
+ mnogość regulacji
+ mobilność

Minusy:
konstrukcja gnie się nieco przy ciężkich rowerach
możliwość zgniecenia palców przy składaniu
plastikowy element łączący trójnóg

Ocena końcowa: 7,5/10

Zdjęcia: Anka Witkowska