Gripy Ergon GD1: Pierwsze wrażenia
Liczba ocen: 0
0.0

Firma Ergon od lat słynie przede wszystkim z tego, że dba o nasze przedramiona, nadgarstki i dłonie, produkując komfortowe gripy. Dzięki ich produktom (do tej pory) mogliśmy cieszyć się brakiem uczucia drętwienia dłoni na rowerach rekreacyjnych, cross country oraz enduro. Na 2017 firma z  Niemiec zapowiedziała, że wprowadzi model również do DH i już dziś dostaliśmy je do testów: Ergon GD1.

Gripy występować będą w dwóch rozmiarach: standard i slim. Będą też zapewne dostępne w różnych kolorach; do naszej redakcji dotarły czarne.

Ergon GD1

Chwyty przykręcane są na jedną obejmę, jednak po pierwszych oględzinach definitywnie stwierdzamy, że to wystarczy, by pewnie przymocować cały chwyt. Posiadają kołnierz, by ręka nie przesunęła się za mocno w kierunku klamki. Do zestawu dołączone są korki.

To, co odróżnia je od większości, to ich zwiększający się ku końcom kierownicy obwód. Po pierwszych przymiarkach stwierdzamy, że ergonomiczne ustawienie ręki właśnie w miejscu brzegu dłoni podparcia. Chwyty posiadają również zróżnicowany bieżnik: pod palcami mają zmienną wysokość wypustek, a w punkcie podparcia dłoni mają fakturę bardziej gładką. Trzeba będzie więc pamiętać, żeby chwyty zamontować odpowiednio prawy/lewy, oraz obrócić zgodnie z oznaczeniem „góra”.

Wersja slim przy kołnierzu mierzy 29 mm grubości, a na końcu 30 mm. Odpowiednio wersja standardowa ma wymiary 30 i 31 mm.
Masa to 130 gramów wersja slim i 145 gramów standard.

To wszystko, jeśli chodzi o pierwsze spostrzeżenia. Resztę przekażemy, jak tylko trochę na nich pojeździmy.