Pedały NS Bikes Aerial Pro
Liczba ocen: 0
0%

Metryczka: NS Bikes Aerial Pro
Masa: 384 g
Cena: 335 zł
Gdzie kupić? 7anna

Intro:

Poszukując pedałów w 2009 roku zdecydowałem się na najnowsze dziecko NS Bikes o nazwie Aerial. Wyposażono je w wycinaną CNC platformę i anodowaną do wyboru na trzy kolory (złoty, czarny oraz typowany przeze mnie czerwony). Pedały posiadają stalową oś z gniazdem na klucz imbusowy 8mm, ale dokręcić ją można było również tradycyjną płaską 15. Oś od strony mocowania do korby podparta jest ślizgiem; po przeciwnej stronie znajdziemy dwa łożyska „maszynowe”. Mój egzemplarz ważył 384 gramy, czyli 6 gramów mniej, niż deklarował producent.

pedaly_platformowe_ns_bikes_aerial_pro

Każdą ze stron platformy zaopatrzono w 10 wymiennych pinów. W kolejnych latach zaczęły się pojawiać również tańsze wersje tego modelu: z platformą z aluminiowego odlewu na łożyskach „maszynowych”, a także z tą sama platformą na łożyskach kulkowych. Moja wersja od 2010 roku dla odróżnienia zaczęła się nazywać Pro.

Z pudełka:

Pudełeczko, w które zapakowany był produkt jest takie samo, jak przy pierwszych kupionych przeze mnie pedałach, NS Pancake: elegancki kartonik z pstrokatą grafiką 🙂 . W środku znajdziemy naklejkę producenta oraz osiem zapasowych pinów. Pedały są bardzo dokładnie wykonane; idealnie płaska platforma sprawia, iż zdecydowanie mogą się podobać.

pedaly_platformowe_ns_bikes_aerial

Wrażenia z pierwszych jazd:

Szybko okazało się, że zapasowe piny są bardzo przydatne, gdyż już po kilku przejażdżkach po warszawskich miejscówkach zgubiłem dwa. Były to jednak tylko te, które przy zakrętach miały możliwość kontaktu z podłożem. Aeriale idealnie trzymają podeszwy butów. Lekko wklęsła platforma powoduje, że te zakleszczają się w gwintowaną część pinów.

pedaly_ns_bikes_aerial

Po pierwszym sezonie użytkowania:

Pedały niemal od razu złapały luz, a towarzyszący temu zjawisku dźwięk skłonił mnie do rozebrania konstrukcji. Po mocnym dokręceniu luz zniknął, ale tylko do pierwszej jazdy. Duża ilość gęstego smaru wyciszyła niechciane dźwięki i od tamtej pory Aeriale ruszają się na boki. Kładzenie roweru na bok, liczne gleby i obcierki nie robią na pedałach żadnego wrażenia; widać tylko lekkie zarysowania.

pedaly_platformowe_ns_bikes_aerial_pro

Po drugim sezonie:

Luz nie zwiększa się nawet minimalnie. W celu redukcji masy zmieniam piny na aluminiową wersję od firmy Paco. Gubią się tak samo, jak oryginały (wyłącznie przy konkretnym kontakcie z ziemią), ścierają się jednak znacznie szybciej.

Kolejne sezony:

Zmieniają się ramy i widelce w moim dirtowo – four crossowym rowerze, tylko pedały wciąż te same. Ba! Zakładałem je nawet do nowo nabytego fulla, a one dzielnie przyjmują kolejne lądowania z 90-kilowym mną na karku.

pedaly_ns_bikes_aerial_pro

Podsumowanie:

NS Aerial pomimo tego, że były pierwszą odsłoną tego produktu nie mają żadnych wad wieku dziecięcego. Producent niczego nie musiał w nich poprawiać przez kolejne lata, gdyż były świetne. Luz nazwałbym „roboczym”, a wymienne piny są od tego… aby je wymieniać. Polecam każdemu, bo wciąż można trafić na te pedały i to w dobrej cenie, ponieważ NS wypuścił nowy model: Radiance. Ja nabyłem srebrne – bardziej pasujące kolorystycznie do mojego roweru i założyłem ciekawiej wyglądające piny. Czerwone odchodzą na emeryturę do roweru miejskiego.

pedaly_ns_bikes_radiance

Plusy:
+ masa
+ trwałość
+ niska platforma

Minusy
 można się przyczepić do skłonności do łapania luzu.

Ocena końcowa: 9/10