Zębatka absoluteBLACK Oval
Liczba ocen: 7
9.1

Metryczka: Zębatka absoluteBLACK Oval GXP
Ilość zębów 26, 28, 30, 32, 34 – wersja testowa
Masa: 39.2 g
Cena: 245 zł
Gdzie kupić? Poręba

polskiprodukt

 

 

Intro:

Jeszcze nie tak dawno przecież, wybór zębatek korby czy rozstawu kasety dla większości wkręconych w MTB był bardzo prosty. 22-32-44 plus 11-32 wydawało się być pigułką szczęścia dla wielu. Łykasz i zapominasz o troskach, a gdy przestanie działać bierzesz to samo. W dobie 26-calówek był to niezwykle uniwersalny napęd ale świat nie stoi wcale w miejscu. Mijały lata; pojawiły się 29-ery, a następnie 650b czyli rozmiar pośredni. Nagle okazało się, że to, co sprawdzało się kiedyś niekoniecznie musi być idealne na nowej karcie MTB zapisywanej przez większe koła.

Dziś mocno lansowane są korby jednorzędowe. Brak przedniej przerzutki i lewej manetki to uproszczone do bólu rozwiązanie. Niby wszystko jasne, ale nawet tu pojawiają się obawy. Czy rower nie straci nic ze swej uniwersalności? Jaki rozmiar dobrać? Gdy dodamy do tego kolejne pytanie: zębatka okrągła czy owalna, pojawiają się dylematy, które potrafią wprowadzić zamęt.

Dlaczego właściwe oval?

To pytanie zadawałem sobie od juz od kilkunastu lat, kiedy to po raz pierwszy w sieci przeczytałem o wykorzystaniu eliptycznej zębatki. Prekursorem rozwiązania był oczywiście koncern Shimano z produktem BioPace, który pojawił się na rynku w latach 80-tych w grupie 600EX, czyli odpowiedniku dzisiejszej Ultegry. Choć po pewnym czasie pojawiła się kolejna wersja – BioPace HP – dostosowane do wyższej kadencji, tak naprawdę nie minęła jeszcze dekada, a projekt zaczęto wycofywać z rynku.

Decyzja ta była powodem niedopracowanego kształtu, ale i wprowadzeniem nowych systemów ramp oraz pinów ułatwiających zmianę biegu. W tamtych latach konstruktorom z Kraju Kwitnącej Wiśni ciężko było zaadaptować je do owalnych koronek. W peletonie pojawiły się także plotki o negatywnym wpływie na kolana czy wręcz serce, co na pewno nie przysporzyło japońskiemu produktowi nowych zwolenników.

Do pomysłu powracano wielokrotnie, a na szeroki rynek rozwiązanie wypłynęło w ostatnich lataniach dzięki hiszpańskiej firmie Rotor i zębatce Q-Rings, po czym zaczęto intensywnie reklamować jej przewagę nad konkurencyjną, okrągłą tarczą. Sam trend na zębatki owalne przybrał jeszcze mocniej na sile w momencie pojawienia się napędów 1×10 i 1×11, a także koronek Narrow Wide. Bowiem rezygnacja z przednich przerzutek otworzyła nowe możliwości również dla tzw. „ovali”, którym wcześniej zarzucano m.in. złą współpracę z przednia zmieniarką.

Kto za tym stoi…?

To wszystko zainspirowało (w tym zdecydowanie mniejszych producentów) do silnego kopniaka w drzwi i wejścia z hukiem w tę kategorie produktową. Jednym z nich jest firma absoluteBLACK założona przez Polaka… byłego aktywnego użytkownika forum lekkich rowerów light-bike.com, który postanowił wykorzystać swój potencjał i wypuścił na rynek autorski model zębatki owalnej. To właśnie Marcin był jednym z prekursorów 1-rzędowych tarcz, z których nie spadał łańcuch. Pamiętacie zdjęcie, na którym koronka trzymana była w powietrzu przez kilka ogniw łańcucha? Dziś tego rodzaju fotografię „kopiuje” wielu. To właśnie tę zębatkę przyszło mi testować od ponad roku w startowym rowerze Specialized S-Works Epic WC.

Moje odczucia z jazdy.

Przyznam otwarcie: w przeciwieństwie do tego, co często pisze się w prasie branżowej po pierwszych jazdach testowych nie wyczułem istotnych różnic w wymaganej zmianie techniki pedałowania pomiędzy ovalem, a klasyczną zębatką. Natomiast tym, na co szybko zwróciłem uwagę jest znacząca poprawa płynności obrotu korbą, szczególnie wyczuwalna przy pedałowaniu na stojąco i kręceniu jedną nogą. Istotne różnice pojawiły się także na technicznych podjazdach w terenie, gdzie pedałowanie stawało się bardziej płynne. Nie robiłem wprawdzie szczegółowych testów mocy lub prędkości, ale nie zauważyłem wielkich różnic w „cyferkach” na korzyść ovala w starciu z normalną zębatką. Jeśli te rzeczywiście istnieją (na co powołują się producenci), to są one dla mnie niewyczuwalne.

Co z jakością?

Trzeba wspomnieć, iż wykonanie jest na najwyższym poziomie. Widać naprawdę olbrzymią atencję producenta do detali: blat jest idealnie wyfrezowany i obrobiony. Anoda również jest doskonałej jakości, a nie jest to takie oczywiste w przypadku niektórych marek. Pomimo, że oval lekko nie miał bowiem zaliczył naprawdę ciężkie treningi w polska zimę, widział piaski Afryki na Cape Epic, krajowe błoto, pokonał trzy etapówki, kilka trudnych maratonów, a łącznie przejechał ponad 12 tysięcy kilometrów, jego stan nadal jest dobry.

Warto również dodać, że pomimo ostrej jazdy i ciężkich warunków łańcuch nigdy nie spadł mi z przedniej zębatki. Prowadnica łańcucha jest w moim przypadku zbyteczna, u konkurencji (nawet tej z olbrzymim zapleczem finansowym) bywa różnie. Jest to o tyle interesujące, iż zębatki absoluteBLACK do MTB i CX mogą niechętnie współpracować z łańcuchami KMC (którego używałem), ponieważ ich rolki maja większą średnicę i w ciężkim błocie nie czyszczą się zbyt dobrze, co z kolei może spowodować spadanie łańcucha.

Rzadko zdarza się abym mógł napisać, że produkt jest bez wad, ale w tym przypadku naprawdę nie ma się do czego przyczepić. Wykonanie, wygląd, działanie zasługują na maksymalną ocenę.

A więc… warto iść w oval, czy nie?

Odpowiedź wcale nie jest taka oczywista. Jeśli spodziewasz się cudownych efektów: wzrostu watów czy obniżenia HR, to się zawiedziesz. Jeśli jednak jeździsz dużo w wymagającym górskim terenie, nie unikasz błota, a w dodatku posiadasz system 1×10 lub 1×11 i szukasz najlepszej zębatki, oval może być właśnie dla Ciebie.

Plusy:
+ doskonała jakość wykonania
+ działanie
+ produkt polski!

Minusy:
hmm…

Ocena końcowa: 10/10