Metryczka: Zębatki absoluteBLACK Oval
Ilość zębów 50-34T – wersja testowa
Masa: 122 g (50T), 30g (34T)
Cena: 450 zł
Gdzie kupić? Poręba

polskiprodukt

 

 

INTRO:

Z produktami absoluteBLACK do czynienia mamy często. Są obecne zarówno w naszym serwisie jak i prywatnych rowerach. O długodystansowy test 1-rzędowego „ovala” jakiś czas temu pokusił się Maciek, który ścigał się na nim m.in. w etapowym wyścigu Absa Cape Epic po afrykańskich bezdrożach. Produkt sprawdził się doskonale, a my byliśmy ciekawi szosowej wersji pochodzącej z polskiej manufaktury. Bo jak wiele z Was wie, absoluteBLACK to nasza rodzima marka, która nad wyraz śmiało poczyna sobie na zagranicznych rynkach.

Marcin – jej założyciel – był jednym ze światowych (nie bójmy się tego stwierdzenia) prekursorów owalnych zębatek, które rzeczywiście działały (sic!). Jeśli pamiętacie jego słynny test, w którym koronka trzymana była w powietrzu przez podwieszone ogniwa łańcucha na pewno wiecie także, iż pomysł ten kopiowało następnie wiele innych firm. Miesiąc temu absoluteBLACK opublikowała na swoim facebook-owym profilu informację, w której przeczytamy m.in.:

„SRAM idzie w oval! Zaskoczeni? My nie. Po ubiegłorocznym zakupie przez SRAM dziesiątek owalnych zębatek absoluteBLACK, właśnie wypuścili własną (kopię) wersję. (…) Nasze motto: „spróbój ovala i nigdy nie obejrzyj się za siebie” z pewnością wywarło na nich duże wrażenie.”

Post był cytowany przez branżowe media i odbił się szerokim echem na świecie. Wiecie co? Facet musi być piekielnie pewien tego, co robi bo nie oszukujmy się: dzisiejszy rynek to po prostu bęben pralki automatycznej o niezbyt skomplikowanej obsłudze. Wskakujesz i kręcisz się z góry ustalonym rytmem lub leżysz na małej kupce z boku i niewielu będzie chciało mieć z Tobą styczność. Jak większość światowych nabywców również my głosujemy doświadczeniem, przekonaniami oraz portfelem. Dlatego po nad wyraz udanym teście zębatki MTB postanowiliśmy podnieść poprzeczkę i przekonać się o zaletach bądź wadach wersji szosowej.

Aby było ciekawiej i pełniej, nasze wrażenia przedstawimy z dwóch perspektyw: Marcina Bobruka – zawodnika ścigającego się w polskich oraz zagranicznych imprezach oraz mojej – mechanika pracującego z wysublimowanymi produktami. Zatem… sprawdzamy!

Z PUDEŁKA:

Marcin:
Kilka lat temu miałem doświadczenia z owalnymi zębatkami, dlatego z dużą ochotą przyjąłem propozycję zabrania koronek absoluteBLACK na zgrupowanie do Hiszpanii i sprawdzenia ich w boju. Moje dotychczasowe doświadczenia z tego typu sprzętem były mieszane, ale 2 tygodniowy obóz treningowy w Andaluzji jawił się idealną okazją, aby solidnie przetestować nowy sprzęt od polskiego producenta.

Kiedy kilka lat temu zainstalowałem pierwsze „ovale” (o większym stopniu owalności niż testowane) w moim rowerze czasowym, po okresie adaptacji startując na zawodach ITT udało mi się pobić wszystkie swoje rekordy – wtedy też zakochałem się w nich i zdecydowałem na zmianę zębatek we wszystkich posiadanych rowerach.

Żeby być uczciwym, moją największą obawą przed rozpoczęciem testu i powodem, dla którego kiedyś zrezygnowałem z zębatek owalnych był fakt, iż dwukrotnie podczas wyścigu tuż za podjazdem, podczas zmiany z małej tarczy na blat spadł mi łańcuch. Grzegorz z Serwisu Bajka przekonywał mnie, że w tym przypadku tego problemu nie będzie. Postanowiłem to sprawdzić.

Zębatki zainstalowaliśmy w rowerze na około 2 tygodnie przed wyjazdem na zgrupowanie, co jest w moim odczuciu wystarczającym czasem (nawet w nadmiarze) do adaptacji organizmu do innej mechaniki ruchu, które różni koronki okrągłe od owalnych. Kunsztownie wykonane czerwone zębatki współpracowały z korbą Rotor oraz elektryczną grupą Ultegra Di2. Z uwagi na wymagający teren w Hiszpanii zdecydowałem się na zestaw kompaktowy 50-34T.

Grzegorz:
Wszyscy wiedzą, że jestem wielkim fanem rowerowej biżuterii. Często wolę zapłacić więcej by otrzymać produkt cieszący oczy. Mam alergię na drogie części zapakowane w foliowy woreczek czy przytwierdzone zipem do kolorowego kartonika. AB mają świetne opakowanie – gustownie i finezyjnie powycinana czarna tektura pozwala wierzyć, iż mamy do czynienia z częściami wysokiej klasy. I tak jest w istocie – zębatki są wykonane idealnie. Jest to dokładnie ta sama jakość, do której przyzwyczaiły mnie takie firmy jak Chris King, Extralite czy Rohloff.

Wyraźnie widać, że zanim dwa kawałki aluminium stały się kunsztownym wyrobem końcowym, musiały przejść wiele skomplikowanych procesów od obróbki, na przepięknej anodzie kończąć. Nierzadko zdarza się, iż wielokrotnie droższe części posiadają przebarwienia czy wręcz skazy na anodzie. AbsoluteBLACK jest wolny od tego typu niespodzianek co musi mieć przyczynę w zarówno świetnej kontroli jakości jak i odpowiednich barwnikach służących do anodowania.

MONTAŻ I DZIAŁANIE:

Marcin:
Moje pierwsze jazdy z uwagi na zimową aurę odbyły się na trenażerze. Praca łańcucha i całego napędu wydawała się być bez zarzutu, aczkolwiek tego typu testy w domowych warunkach nie są przecież miarodajne. W każdym razie po instalacji po stronie mechanicznej nic nie szwankowało. Od pierwszej jazdy dało się wyczuć zmianę dzięki zauważalnej, przyjemnej płynności ruchu. Jest to bardzo miłe wrażenie gdy pomimo tego, że zębatki okrągłe wydają się nam kręcić płynnie, po zmianie na owalne odkrywamy nagle „inny wymiar” płynności.

Po 2 tygodniowym okresie jazdy na trenażerze, która z racji przygotowań przed obozem nie była już zbyt intensywna, przyszedł czas na kręcenie po Andaluzji. Jadąc po płaskim można przede wszystkim zauważyć, że płynność ruchu prowokuje do mocniejszego ciśnięcia na pedały; ma się wrażenie, że „samo idzie”. Wiadomo, jest to wypadkowa wielu czynników ale miałem wrażenie, iż coś prowokuje mnie do intensywniejszej jazdy.

Inny wymiar zębatki owalne mają w górach, kiedy sporą część dnia pokonuje się z małej tarczy jadąc niemal cały czas na progu. W takich warunkach największe znaczenie ma oszczędzanie mięśni i minimalizacja zakwaszenia mięśni. Fakt; wybitnym góralem nie jestem, jazda w górach zawsze sprawia mi trudność, ale zębatka 34T starała się ułatwić mi życie jak tylko mogła. Jadąc z wysoką kadencją płynność ruchu nie znika, a minimalizacja „martwego punktu” jest mocniej odczuwalna, nie ma nawet ułamka sekundy kiedy pedał ucieka spod nogi.

To na co mocno zwracałem uwagę podczas tego testu była praca przerzutki przedniej. Obawiałem się ponownych problemów ze spadającym łańcuchem. Na szczęście moje obawy okazały się płonne, ani razu podczas wyjazdu nie musiałem brudzić rąk i zakładać łańcucha, a przyznam szczerze, że wręcz starałem się spreparować sytuację, w której takie zdarzenie mogłoby mieć miejsce.

Grzegorz:
Montaż jest rzecz jasna prosty: po ściągnięciu korby potrzebujemy imbusów oraz klucza dynamometrycznego. O ile koronki świetnie wyglądają to mówiąc szczerze obawiałem się (a wręcz byłem pewien), że zarówno redukcje jak i przenoszenie łańucha na blat nie będą tak dobre jak w klasycznych, okrągłych odpowiednikach. A już na pewno nie z przerzutką Di2; mechaniczne wersje zapewniają jednak większy zakres tolerancji gdy zmianą biegów nie sterują impulsy pochodzące z elektroniki, a naszego mózgu.

I tak było w istocie: gdy zębatka znajdowała się w najwyższym położeniu względem wózka jest świetnie, ale gdy łańcuch „ucieka” w dół następuje wolniejsza redukcja. O ile wrzucanie dalej jest dobre, tak zrzucanie przy nieoptymalnym położeniu korby trwa zauważalnie dłużej. Rzecz jasna nie jest to wada produktu samego w sobie – oval niestety raczej nigdy nie osiągnie tej perfekcji co klasyczna zębatka. Ciekaw byłem na ile sytuacja poprawi się po dotarciu wszystkich elementów ukladanki. I muszę przyznać, że komplet absoluteBLACK zaskoczył mnie nad wyraz pozytywnie – po powrocie Marcina do Polski zestaw działał tak, jak należy i nie skłamię jeśli powiem, że wyznacza najlepsze standardy wśród ovali.

PODSUMOWANIE:

Marcin:
Jubilerskie zębatki absoluteBLACK zdecydowanie można polecić estetom i zwolennikom precyzji wykonania – jest to pierwsze, co rzuca się w oczy po rozpakowaniu. Na szczęście nie są to jedyne argumenty, którymi dysponuje AB. Po pierwsze bezproblemowa instalacja, po drugie doskonałe działanie napędu, a po trzecie wreszcie zauważalna sztywność całej konstrukcji i skuteczność w przenoszeniu większych watów na drogę zasługują na ogromne pochwały.

A wrażenia z jazdy? Niestety nie da się jednoznacznie ocenić wpływu owalnych zębatek na nasze osiągi sportowe, niemniej wrażenie płynności jest niezaprzeczalne do tego stopnia, że prowokuje do silniejszej niż zazwyczaj jazdy.

Grzegorz:
Forma, w jakiej dostarczane są do nas produkty absoluteBLACK nie zasługuje na przykurzoną witrynę sklepu rowerowego. Czarno – czerwone kombo znacznie lepiej wyglądałoby wśród biżuterii w nowojorskim salonie Tiffany, może producent pokusi się o stosowną wersję okraszoną kryształami Svarowskiego 😉 Jakość działania to najwyższa półka wśród owalnych zębatek i jeśli chcecie takich używać, wybór jest oczywisty.

Na osobny akapit zasługuje trwałość – po teście wyczyściliśmy zębatki w poszukiwaniu oznak zużycia i równie dobrze moglibyśmy liczyć na to, że most napędowy w klasycznym mercedesie W123 ulegnie uszkodzeniu: zarówno tu jak i tam jakichkolwiek oznak zużycia brak. Ba, anoda nie była nawet zbytnio wytarta!

Plusy:
+ doskonała jakość działania oraz wykonania
+ trwałość
+ płynność obrotu korbą
+ cena
+ polski producent!

Minusy:
nieco wolniejsza redukcja w nieoptymalnym ułożeniu korby niż w przypadku okrągłych odpowiedników wynikająca jednak ze specyfiki owalnych produktów, a mogąca być nowością dla osób nie mających wcześniej styczności z tego typu zębatkami

Ocena końcowa: zasłużone 9,5/10

Zdjęcia: Marcin Bobruk