Koszulka termoaktywna Brubeck Base Layer
Liczba ocen: 0
0.0

Metryczka: Brubeck Base Layer, krótki rękaw
Tkanina – skład: 70% polipropylen, 30% poliamid
Gramatura: 101 g/m2
Cena: 74,99 zł
Gdzie kupić: Brubeck.pl

Intro:
Wprawdzie aktualnie wychodząc na rower myślimy raczej, co z siebie zdjąć, niż co założyć, ale bądźmy szczerzy – ile upalnych dni serwuje nam w skali roku nasza szerokość geograficzna? No właśnie. Zdecydowanie częściej zdarza się, że na rower wygodnie jest założyć dwie warstwy odzieży.

W ciepłe pory roku jesteśmy narażeni na spocenie się lub zmarznięcie w koszulce z krótkim rękawem, zimą w cenie jest dodatkowa warstwa ciepła. Bielizna termoaktywna użyta jako warstwa najbliższa ciału to bardzo częsty wybór osób uprawiających sport bardziej wymagający fizycznie, niż szachy. Zobaczmy, co w tej kategorii oferuje znany polski producent.

Koszulka Brubeck Base Layer - opakowanieZ pudełka:
Z produktami marki Brubeck miałam już do czynienia. Przez kilka ostatnich lat używałam m.in. zimowej bielizny termicznej, z której byłam bardzo zadowolona. Ucieszyłam się więc, kiedy pojawiła się okazja do przetestowania kilku kolejnych produktów z oferty firmy ze Zduńskiej Woli.

Koszulka Brubeck Base Layer przyjechała do mnie w eleganckim kartonowym pudełku. Niewielkie i lekkie opakowanie zawiera jeszcze lżejszą sztukę odzieży. Na opakowaniu podano wszystkie niezbędne informacje dotyczące zarówno specyfikacji tkaniny, jak i zasad konserwacji. Z pięciu dostępnych rozmiarów wybrałam najmniejszy – S. Jest to odzież typu unisex, w katalogu producenta występuje też w wersji z długim rękawem i jako bezrękawnik.

W dolne obszycie koszulki, od wewnątrz wszyta jest metka ze wskazaniami dotyczącymi konserwacji. Jest sztywna i prawie w całości wystaje poza obręb koszulki, nożyczki idą w ruch i od razu jest lepiej.

Czarny materiał z szarym wzorem, rękaw sięgający połowy ramienia i okrągłe wycięcie dekoltu, które odsłania kości obojczyka. Przymierzam, leży znakomicie. Podoba mi się. Jak będzie w praktyce?

Koszulka Brubeck Base Layer

W terenie:
Test koszulki rozpoczęłam wiosną. Są dość ciepłe dni, ale chłodne wieczory. Moją Base Layer zakładam pod kolarską koszulkę lub cieplejszą bluzę. Najczęściej jazdę rozpoczynam w porze popołudniowej, z perspektywą powrotu do domu przed szarówką. Temperatura powietrza jest zróżnicowana; gdy wracam, jest o nawet kilka stopni Celsjusza chłodniej, niż kiedy zaczynałam jazdę.

Base Layer szybko okazuje się być strzałem w dziesiątkę na taką pogodę: dzięki miłej tkaninie blisko ciała jest mi ciepło, wiejący zewsząd wiatr nie dokucza. Po dłuższej jeździe, kiedy już pozwolę sobie się spocić, dalej czuję się komfortowo. Producent na pudełku zapewnia o „efektywnym transportowaniu wilgoci na zewnątrz” – i wierzcie mi lub nie, ale w tej koszulce ani razu nie wróciłam do domu mokra.

Brubeck Base LayerNiska masa tkaniny pozwoliła na uzyskanie naprawdę przewiewnego, oddychającego produktu. Rozciągnięty w palcach, materiał jest niemal zupełnie prześwitujący. Dzięki temu Brubeck Base Layer sprawdza się też w ciepłe dni, będąc kuszącą alternatywą dla jazdy w mokrym od potu trykocie. Warto przy tym zaznaczyć, że założona pod koszulkę, odzież nie roluje się.

Teraz, kiedy jest gorąco koszulka jest dobrym zastępstwem dla klasycznego trykotu. Cieniutka tkanina pozwala ciału oddychać, nie opinając przy tym skóry. Używam jej więc w upały solo. Jej duży atut, jakim są „prasowane”, gładkie szwy również w taką pogodę dodaje komfortu. Na zgrzanej od upału skórze nic się nie odgniata, nie uciska.

Koszulka Brubeck Base Layer - szwyPo spakowaniu zajmuje naprawdę maleńko miejsca. Żeby dobrze to zobrazować, powiem Wam, że zwinięta w kulkę daje się zamknąć w garści. Wyjeżdżamy w góry – koszulka wrzucona do podróżnej torby niemal w niej znika. „Traf” chciał, że moja torba posiada długi rzep, okrywający od zewnątrz suwak. Przy wyjmowaniu z bagażu słyszę charakterystyczny dźwięk i już wiem, że moja koszulka padła jego ofiarą. Szybkie oględziny na chwilę psują mi humor, tkanina jest w trzech miejscach zaciągnięta. W ruch idą palce i stary sposób – naciąganie materiału, zaciągnięta nić niemal w całości wraca na swoje miejsce, jedynie jej krótki kawałek pozostaje nieukryty. Nauczona doświadczeniami z przeszłości wożę odzież podatną na tego typu urazy wywiniętą na lewą stronę i – na szczęście – uratowało to moją koszulkę, zaciągnięta niteczka znajduje się od strony ciała i z zewnątrz nie widać uszkodzenia.

Jak w przypadku każdej odzieży technicznej, tak i przy użytkowaniu produktów termoaktywnych warto pamiętać o specyficznych zasadach jej konserwacji. Brubeck „zezwala” na pranie w pralce, jednak z użyciem płatków mydlanych czy szarego mydła, zwykły proszek do prania jest na liście produktów zakazanych. Odradzane jest też stosowanie płynów do płukania czy zmiękczających, bowiem mogą one mieć zgubny wpływ na termoaktywność tkaniny.

Koszulka Brubeck Base Layer - konserwacjaPodsumowanie:
Brubeck to uznana marka, po przysłanych do testów strojach spodziewałam się więc tej samej jakości, jaką oferują zachodnie firmy. Koszulka Base Layer nie rozczarowała mnie w żadnym aspekcie, spełnia wszystkie swoje zadania i na pewno zostanie ze mną na długo. Polecam ją każdemu, kto szuka bielizny termoaktywnej dobrej jakości i nie chce wydać na nią majątku.

Plusy:
+ oddycha i utrzymuje ciało suche, odprowadzając wilgoć na zewnątrz
+ dopasowany do ciała krój
+ brak szwów, łączenia tkaniny niewyczuwalne
+ cena
+ bardzo lekki i delikatny materiał
+ znakomicie sprawdza się również jako część bagażu, zajmuje bardzo mało miejsca

Minusy:
łatwo o uszkodzenie, „zaciągnięcie” tkaniny, np. rzepem
brak wyboru kolorystycznego

Ocena końcowa: 8/10

Zdjęcia: FotografiaRowerowa.pl