Rękawiczki Shimano Windstopper 2x2
Liczba ocen: 0
0.0

Metryczka: Shimano Windstopper 2×2
Cena: 145 zł
Masa: 79,5 g (rozm. S)
Gdzie kupić? Shimano Polska

„Szczypie w nosy, szczypie w uszy,
Mroźnym śniegiem w oczy prószy”

Intro:

Zawsze przypominając sobie ten wierszyk mam nieodparte wrażenie, że Konopnicka musiała jeździć na rowerze. I choć najprawdopodobniej nie kolcowała opon a do butów nie wkładała podgrzewanych wkładek SIDI, na pewno coś jest na rzeczy. W lato jak to w lato, można jeździć choćby na golasa. Niestety w naszej strefie klimatycznej co roku pogoda umila nam rowerową aktywność kilkumiesięczną słotą lub arktycznym mrozem. Nieodpowiedni ubiór w taką aurę może skończyć się co najmniej nieciekawie.

rekawiczki_shimano_windstopper

Wiem, że posłańcom ze złą nowiną nie przebierając w słowach, ukręcało się łeb. Niestety muszę to napisać: wkrótce będzie jeszcze zimniej. Co więcej, spadnie śnieg. Można wówczas unikać sąsiadów i kręcić na trenażerze, ale od czasu do czasu warto zaznać świeżego powietrza.
Wiecie z czym mam zawsze największy problem? Z palcami u rąk i nóg. Organizm zawsze najszybciej odcina im dopływ ciepłej krwi skupiając się na ważniejszych organach. Jakoś Matka Natura nie wpadła na to, że taką wątrobą nie naciśniemy klawisza manetki.

Szczerze mówiąc nie trafiłem jeszcze na rękawiczki, które w 100% chroniłyby mnie przed zimnem. Względem wiatru owszem, ale zawsze po niecałej godzinie grabiały mi najczęściej kciuki. Dlatego też z ciekawością przyjrzałem się relatywnie nowemu modelowi od Shimano. Trójpalczaste rękawice z oryginalnym Windstopper’em mimo niechęci do tego typu rozwiązań wzbudziły moje zainteresowanie. Skoro żadne inne to może właśnie te?

Z pudełka:

Pudełka brak, w zamian otrzymujemy niewielką tekturkę. Przy pierwszym kontakcie „na żywo” Shimano rozczarowują swoją grubością. Coś takiego nie może być ciepłe. Model ten jest naprawdę cienki jak na odzież jesienno – zimową, a do takich zastosowań predestynuje je producent. Jakość wykonania mimo produkcji w Wietnamie jest wysoka. Niejakim zgrzytem jest przekłucie membrany (w obu rękawiczkach!) na wylot metką. Na szczęście na samym końcu, ale niesmak pozostaje.

rekawiczki_shimano_zimowe

Wierzch wykonano z poliamidu, natomiast miękką (acz delikatną) ocieplinę wewnątrz z poliestru. Spód jest podgumowany. W 3 newralgicznych miejscach naszyto wzmocnienia. W miejscu styku z kierownicą mamy dwie miękkie poduszeczki. Rękawiczki Shimano posiadają przedłużony mankiet ściągany wygodną, długą gumką. Na górze mamy niewielkie odblaskowe logo. Miły akcent. Całość jest ascetyczna w formie ale miła dla oka. Może się podobać.

Na dłoni leżą dobrze. Odrobinę bardziej ścięta mogłaby być okolica małego palca, gdyż tam mam nadmiar materiału. Na szczęście nie dokucza mi to zbytnio.

W terenie:

0 – 100 km: pierwszy test odbywa się na szosie w dodatniej temperaturze. Na termometrze jest 8 stopni, odczuwalnie 5. Zanim wyszedłem z domu, dłonie mam już spocone. Zdejmuję rękawiczki, skóra wysycha. Wieje delikatny wiatr, w dłonie jest mi ciepło bądź gorąco. Z dwojga złego wolę to od chłodu ale żałuję, że nie założyłem czegoś „lżejszego”.

zimowe_rekawiczki_shimano

100 – 200 km: na dworze jest wciąż dość „ciepło”, więc Shimano używam sporadycznie. Rękawiczki leżą świetnie a rewelacyjnym patentem są długie gumki służące do zaciągania mankietów na rękawach kurtki. Można je obsługiwać w rękawiczkach. Super!

200 – 300 km: temperatura spada w okolice zera. Wreszcie nie jest mi za gorąco. W terenie straszna breja, więc znów ruszam na szosę. Jest strasznie zimny wiatr, kręci mi się kiepsko. W palce jest mi ciepło. W trójpalczatkach obawiałem się upośledzenia czucia klamek czy utrudnienia zmiany biegów. Rękawiczki są jednak na tyle cienkie, że nic takiego nie ma miejsca. Po 1,5h jazdy może nie jest mi gorąco, ale dłonie nie zostały wychłodzone. Powiedziałbym, że mam zupełnie neutralne odczucia. Ani ciepło, ani zimno.rekawiczki_shimano_windstopper-2x2

300 – 400 km: Podczas jednego z wypadów łapie mnie deszcz. Najpierw niewielki, jednak szybko przybiera na sile. Do domu kilkadziesiąt km., jest zimno. Jadę ostatkiem sił. Od wierzchu jest tylko membrana Windstopper, która dość szybko przemaka. Rękawiczki zaczynają przetrzymywać wodę. Nie jest zimno, ale wyjątkowo nieprzyjemnie.

400 – 500 km: termometr wskazuje 5 stopni na minusie. Jest pierwszy śnieg. Ruszam nocą w teren. Las chroni mnie przed wiatrem. Jest przyjemnie i cieplutko. Rękawiczki nie wykazują żadnych oznak użytkowania. Nic się nie strzępi. Zauważam, że ciężko usunąć z nich plamy ręcznie bez wrzucenia do pralki.

500 – 700 km: śniegu jest coraz więcej i łapie siarczysty mróz. Znów jadę do lasu na 1,5h trening. Pod koniec czuję chłód i mrowienie w kciuku. Palec mi nie odmarznie, ale denerwuje. Pozostałe mają ciepło. Doceniam połączenie ich po dwa. Niestety razi trochę kontrast między wspomnianym kciukiem a resztą. Staram się często operować klawiszem manetki aby choć trochę pobudzić krążenie.

700 – 900 km: warunki terenowe pozwalają tylko na jazdę szosą. Na drogach zalega pośniegowa breja. Jestem zadowolony z Shimano. Mimo dość ascetycznej formy są wygodne i nie powodują żadnych otarć czy bólu dłoni.

900 – 1000 km: znów asfalt, wiatr w twarz i smak soli w ustach. Temperatura 1-2 stopnie na plusie. W dłonie ciepło. Rękawiczki są jak nowe.

Podsumowanie:

Rękawiczki idealne? Jeśli uwzględnimy stosunek jakości do ceny (zwłaszcza, że w wielu sklepach można je nabyć za ok. 90 zł.), otrzymamy naprawdę udany produkt. Ciepły i przyjemny w użytkowaniu. Przemyślany. Szkoda, że nie zadbano o lepsze ocieplenie najbardziej narażonego na wychłodzenie kciuka. Mimo wszystko Shimano są godne polecenia i zakupu. Jakość szycia, zastosowane materiały i udany krój plasują je w czołówce mej ulubionej odzieży i wierzcie bądź nie, ale zakładam je na siebie z czystą przyjemnością.

rekawiczki_shimano_z_dlugimi_palcami

Plusy:
+ membrana Windstopper
+ cena w stos. do jakości
+ krój
+ komfort noszenia i uczucie ciepła

Minusy:
ocieplenie kciuka mogłoby być nieco lepsze
szybkie przemakanie podczas deszczu

Werdykt: 7/10

Zdjęcia: Anka Witkowska