polskiproduktMetryczka: Wieszak „Rower na ścianę”
Materiał sklejka lub płyta MDF barwiona w masie, filc
Cena: 249 zł (wersja z logo producenta)
Dodatkowe: możliwość personalizacji
Gdzie kupić? Facebook: Rower na ścianę

 

 

Intro:
Odkąd sięgam pamięcią, swoje rowery przechowywałem zawsze w domu – czyli tam, gdzie są bezpieczne. Nie wyobrażam sobie, aby mogły stać w piwnicy bądź na balkonie: wszędzie tam, gdzie tęskniłyby za swym naturalnym środowiskiem mieszkalnym. I choć daleko mi do świra, który kiedy idąc się kąpać stawia rower w łazience, to jednak budowane przeze mnie sprzęty uważam za posiadające duszę, bo trudno mieć przecież bezdusznych przyjaciół. Prawda?

rower na ścianę

Jednakowoż rower trzymany w domu żyje swoim własnym życiem. Przesunie się kawałek w lewo, w prawo, skręci kierownicą, przytuli oponą do chłodnej ściany, gdy mu za gorąco. Ta niesforność sprawia, że zostają po nim ślady. Czasem da się je usunąć, niekiedy nie. Kilkakrotnie myślałem o sprawieniu sobie jakiegoś przyjemnego dla oka dizajnerskiego wieszaka, ale z czystego lenistwa nie chciało mi się bardziej rozpracować tematu niż przewrócenie oczami i zmuszeniem mózgu do wygenerowania myśli: „Tak, to byłoby fajne”.

Na wieszaki „Rower na ścianę” trafiłem przypadkowo podczas lokalnej, bardzo udanej imprezy Mała Liga XC, gdzie były wystawione w miasteczku namiotowym. Zawsze podobały mi się wnętrza wykończone drewnem, więc siłą rzeczy zwróciłem uwagę na intrygująco zaprojektowany produkt, który dodatkowo można spersonalizować wg własnego widzimisię. Po kilku magicznych sztuczkach Ani (buziaki!) w programie graficznym – moje ograniczają się z grubsza do narysowania dość udanej strzałki w Paincie – powstał projekt, który chciałem zobaczyć na stojaku. O tym, co z tego wyszło, już za chwilę.

wieszak na rower

Z pudełka:
Cenię polskie produkty, ale są z nimi najczęściej dwa problemy. Po pierwsze – w dobie tzw. chińskiej tandety, a także rosnącego pokolenia Aliexpress, również i rodzime wytwory potrafią być do kitu. Ale, że są krajowe (choć i to czasem ogranicza się do kliknięcia przez polskiego biznesmena w kilka ikonek na zagranicznej stronie), niekiedy oznacza, iż w złym tonie jest wytykanie ich wad. Niestety znam wiele polskich produktów, które są kiepskie, jednakże wszelkie próby pokazania producentowi, co jest złe i warte poprawy, kończą się szybkim banem na ichnim profilu lub użeraniem się z internetowymi klakierami.

Po drugie – jest dużo polskich produktów, które są świetne. Ich wytwórcy najczęściej prowadzą małe, rodzinne biznesy i wkładają swoje serca, czas i wiedzę w to, co robią. Taki produkt musi swoje kosztować i tu rodzi się problem. Od razu można przeczytać, że taki sam da się zrobić dwa razy taniej lub kupić na dalekowschodnim portalu aukcyjnym za dwa dolary i 30 centów. Z przesyłką, chińską czapeczką oraz voucherem na wakacje.

wieszak rowerowy

Osobiście stoję na stanowisku, że dobrą pracę należy cenić i nie warto równać do tańszych, ale gorszych jakościowo rozwiązań. Co prawda rynek zbytu będzie wówczas mniejszy, ale zawsze znajdą się chętni na coś mającego duszę. Taki właśnie miał być mój wieszak na rower. Zapakowano go w dopasowane tekturowe pudło z logo producenta; wybrałem relatywnie jasną wersję kolorystyczną kojarzącą się z sosną. Do jego budowy można wykorzystać sklejkę i płytę MDF (słownikowo jest to płyta pilśniowa średniej gęstości z włókien drzewnych).

Wieszak nie jest skręcany śrubami, tylko klejony (ponoć to lepsze w tym przypadku rozwiązanie, wierzę na słowo) oraz dwukrotnie lakierowany na głęboki mat. Wszelkie krawędzie są doskonale wykończone – gładkie i bardzo miłe w dotyku. Moja wersja (są również inne) zbudowana jest z dwóch półek. Miejsce na powieszenie roweru wyściełane jest filcem, aby nie porysować ramy roweru. Po bokach wypalono laserem grafikę, którą dostarczyłem producentowi.

wieszak na rower

Test:
Wieszak otrzymujemy bez kołków montażowych. Nie jestem budowlańcem, ale wynika to z różnej konstrukcji ścian – do każdej należy zastosować odpowiedni system. Do siebie wybrałem kołki używane w przypadku cegieł o sporej przestrzeni wewnętrznej, które dobrze zakleszczają się w takiej powierzchni. Montaż jest szybki i nie powinien przysparzać problemów.

wieszak na rowerRower wieszamy za górną rurę, więc najlepiej, aby rama miała klasyczny kształt dwóch trójkątów. Wiele rowerów FS czy posiadających nieregularne kształty może nie być kompatybilnych z tego typu wieszakiem, więc należy wybrać model optymalny do swojego sprzętu. Dolna półka jest całkiem pojemna i w moim przypadku mieszczą się na niej rękawiczki, okulary w etui, czapka i parę drobiazgów, przy czym miejsce nie jest w pełni wykorzystane.

Na wyższej, mniejszej półeczce z reguły przechowuję olej, pilot do podgrzewanych wkładek do butów, klucze. Na samej górze zadomowił się kask, który mógłby wisieć równie dobrze na haczyku na bocznej ściance, aczkolwiek tak jest równie komfortowo. Rower wisi bardzo stabilnie i pewnie; w większości przypadków lepiej jest jednak przesunąć go nieco do przodu, gdy nasz rower ma lżejszy przód – sami musimy znaleźć środek ciężkości roweru.

Miło, że wieszak nie posiada metalowych lub ostrych elementów ani krawędzi, mogących rysować ramę. Filc świetnie sprawdza się w swej roli, choć aby być szczerym muszę dodać, że w moim przypadku po pewnym czasie intensywnego użytkowania zaczął się odklejać. Podkleiłem go dwuskładnikowym klejem Loctite i problemu nie ma, ale postanowiłem zwrócić się z tą uwagą do producenta. Podziękowano mi i zapewniono, że w wersji produkcyjnej zostanie użyty inny klej (mój wieszak był jeszcze, można powiedzieć, poligonem doświadczalnym). Ale żeby nie było, otrzymałem dodatkowo kilka spersonalizowanych wieszaków na odzież i breloków; bardzo miłe prezenty.

Podsumowanie:
Wieszak jest dokładnie taki, jaki miał być. Daje stabilne oparcie dla roweru (maksymalny udźwig tego modelu to 25 kilogramów), przy czym ten, nawet będąc ubłoconym nie brudzi ścian, gdyż jest od nich odsunięty. Dodatkowe półeczki pozwalają trzymać większość potrzebnych do wyjścia na trening rzeczy (klucze, pompka, dętka, podstawowa odzież) w jednym miejscu, co również przypadło mi do gustu.

wieszak na rowerŚwietnym pomysłem jest możliwość personalizacji, czyli laserowego grawerunku tego, co nam przyjdzie do głowy. Nazwa firmy, ksywa, imię – cokolwiek chcemy, może znaleźć się na ściankach wieszaka. Pozostaje tylko uzgodnić wszystko z producentem. A ten jest elastyczny również w przypadku kolorów, ponieważ płytę MDF może barwić wg palety RAL oraz NCS, a lakier bezbarwny wybrać matowy lub błyszczący.

Na koniec dwie rzeczy. Po pierwsze jakość wykonania – widać tu rzemieślniczą robotę. Całość jest gładka, doskonale wygląda i po prostu cieszy wzrok, będąc świetną ozdobą mieszkania rowerowego maniaka. Po drugie kontakt z producentem jest bardzo dobry i w przypadku jakichkolwiek pytań, uwag czy wątpliwości wszystko można załatwić. Dla kogo jest ów wieszak? Na pewno nie dla osób szukających okazyjnych zakupów na Dalekim Wschodzie i nie przykładających większej wagi do jakości samego produktu.

Ergo: szukasz taniego rozwiązania, którego ewentualne wady rekompensuje Ci niska cena – odpuść. Jeśli jednak potrzebujesz czegoś nietuzinkowego, dobrze zaprojektowanego i w fajny sposób dającego odczuć nawet postronnym, że tu mieszka wkręcony rowerzysta – jesteś w domu. W 100% rodzima produkcja jest dodatkowym bonusem. A, że właściciel firmy sam jeździ na węglowym ścigancie, miło wiedzieć, że wspieramy rowerzystów!

Plusy:
+ naprawdę doskonała jakość wykonania
+ udany projekt wpisujący się w potrzeby rowerzystów
+ w pełni krajowa produkcja
+ bezpieczny dla delikatnych części roweru
+ możliwość personalizacji
+ subiektywnie, jest śliczny 🙂

Minusy:
odklejający się filc ochronny w pierwszej wersji produkcyjnej, w drugiej użyto innego kleju
niekompatybilny z niektórymi niestandardowymi ramami

Ocena końcowa: 9/10