Rower na serwis mam, w stanie bardzo dobrym...
0Wynik ogólny
Liczba ocen: 0
0.0

…tylko linki proszę wymienić.

Faktycznie – pierwsze wrażenie pozytywne. Rower czysty, bez typowych śladów poniewierania. Eksploatowany, ale nie wyeksploatowany.

Klient nie chciał niczego więcej poza wymianą olinowania. Owijka była zbita, ale niezniszczona: logo Look, tak samo, jak na ramie, więc prawdopodobnie od nowości.

„Oddaje Tobie, co kryje w sobie…” 🙂
Rower zawisł na stojaku, kolega zaczął sprawdzać pracę przerzutek. Z kokpitu rozległo się nieprzyjemne trzeszczenie. Rower trafił na podłogę, mechanik oparł się na kierownicy w dolnym chwycie i… ukręcił kierownicę z prawej strony.

„Shit!….” – usłyszałem.

Złamana kierownica

Zainteresowany poszedłem do niego, widzę, że trzyma resztkę kierownicy w rękach.
Z kokpitu rozniósł się nieciekawy zapaszek.

Odwinęliśmy owijkę, a pod nią znaleźliśmy… kompletnie skorodowaną kierownicę.

Złamana kierownica

Metal „spróchniał”, rozpadając się w okolicy miejsca mocowania klamkomanetek. Prosty odcinek w stronę mostka inkrustowany był białymi wżerami i pyłem.

Doznania węchowe – przysłowiowo bezcenne, przyprawiające o mdłości.
Widziałem lekko sponiewierane w ten sposób aluminium, ale nigdy do tego stopnia.
Drugą stronę udało się ukręcić z jeszcze mniejszym wysiłkiem.

Właściciela roweru uratowała jazda tylko w górnym chwycie, obciążenie w dolnym skończyłoby się upadkiem i obrażeniami, może śmiercią….

Klient był zaskoczony. Kupił Looka używanego i nie zmieniał owijki. Przynajmniej 5 lat…..

Złamana kierownica