Gdy śrubki są wykręcone, wyjmujemy kartridż. Do odkręcenia została jeszcze nakrętka przy uszczelce.

serwis_sztycy_giant_contact_switch

Chwila kręcenia ręką i ciach! Zdjęte. Ściągamy rurkę z podziałką.

rozbieranie_sztycy_giant_contact_switch

Zwróćcie uwagę na dwa plastikowe elementy ślizgowe, nie zgubcie ich! Czyścimy papierowym ręcznikiem pozostałości starego smaru.

regulowana_sztyca_giant_contact_switch

W okolicach metalowej tulejki ślizgowej i uszczelki nanosimy cienką warstwę smarującą – jeśli damy za dużo to smar i tak zostanie wypchnięty pod uszczelką, wystarczy zostawić cienki film. Rurkę i plastikowe ślizgi możemy uraczyć nieco hojniejszym traktowaniem, ale również nie ma co przesadzać. Ważne, aby nałożyć smar równomiernie.

giant_contact_switch

Na guziczek nie musimy koniecznie nakładać smaru, ale mnie dobrzy ludzie wbili do głowy, że kto smaruje ten jedzie 😛

sztyca_giant_contact_switch

To już wszystko, możemy teraz poskładać całość. Jak widzicie sztyca ma prostą budowę i jest banalna w serwisie. Jeśli niczego nie zgubicie bądź przypadkiem nie uszkodzicie, regularne smarowanie stanie się drobnostką.

1 2