Shockster - wskrześ swojego hardtail'a!
Liczba ocen: 0
0.0

Metryczka: Bike Control Shockster
Cena: $200 w momencie produkcji
Masa: 1230 g
Skok: niecałe 90 mm
Gdzie kupić? eBay.com

Intro:

„Potrzebujesz zalet fulla, ale nie chcesz poświęcić swego hardtaila. Jesteś pomiędzy młotem, a kowadłem?
Już nie. Przed Wami Shockster – jedyny tego typu system zawieszenia tylnego koła. Shockster zapewnia wydajność, kontrolę i komfort najlepszych rowerów full suspension… bez płacenia ich ceny”.

shockster_bike_control

Fot. RetroBike.co.uk

W czasach, gdy owa historia nabierała swych rumieńców, kolarstwo wyglądało nieco inaczej niż dziś. Za rowerem z hamulcem tarczowym odwracały się głowy. Grupy powyżej Shimano STX widywano najczęściej w katalogach. Dobra przerzutka tylna kosztowała krocie, a aluminiowa rama była marzeniem większości bikerów. Dobrze pamiętam te lata. Najbardziej wypasioną częścią mojego roweru były nowiutkie boostery Tektro. Kolega „z podwórka” jeździł na żeliwnym Planet-X obwieszonym Acerą i Alivio. To był kosmos.

Pewnego dnia podczas regularnego patrolowania ulubionych ścieżek dostrzegliśmy faceta w lycrze, kasku i z pełną grupą Deore LX. W moim mieście było to wielkie wydarzenie i tak długo na niego polowaliśmy, aż gdzieś na jednej z polnych dróg poddał się w końcu po długim pościgu i pozwolił nam obejrzeć swój rower. Do dziś go pamiętam. Ludzie, Deore LX – to było wydarzenie! Był jeszcze gość na GT z tarczówką Formula. Prawdziwy jednorożec. Nie dogoniliśmy go nigdy.

shockster

Grafika: Bike Control

W tamtych pięknych czasach w pełny zawieszony rower był ekstrawagancją. Ówczesne systemy tylnej amortyzacji (przedniej zresztą też) były wysoce nieefektywne, ale niewielu się tym przejmowało. Fulle bywały ciężkie i niezgrabne, za to miały niesłychanie wysoki współczynnik czadu. Niestety nie każdy był tak ustawiony, że na zimę miał dwie pary butów: Sofixy i Relaksy. Większość ciułała każdy grosz i rowery FS widywała tylko w zachodnich gazetach.

Z „pomocą” przyszła nam wówczas amerykańska (a jakże!) firma Bike Control, która przedstawiła ze wszech miar niezwykły produkt. Za ułamek ceny zawieszonego roweru można było nabyć sprzęt, który przemieniał sztywniaka we w pełni zawieszoną maszynę. Jak to możliwe? Przeczytajcie o Shocksterze!

Z pudełka:

Shockster to dedykowany sztywnym ramom system dający zawieszenie tylnego koła. Był to oparty na aluminiowej ramie widelec przykręcany do haków i gniazd piwotów hamulcowych. Zestaw pakowano w zgrabne pudełko, a jego cena oscylowała w granicach 200 dolarów. Zestaw dostosowany był do hamulców V-brake oraz, dzięki specjalnej przystawce na wieszak do linki, do cantileverów.

W przypadku posiadania hamulców tarczowych (których wówczas i tak praktycznie nikt nie posiadał) robił się problem, gdyż zestaw kolidował z adapterem w ramie. Za amortyzację odpowiadały dwie stalowe sprężyny o regulowanym naprężeniu wstępnym, zapewniające niecałe 9 centymetrów skoku. Shockster posiadał tłumik olejowy, a osie obrotu oparto na ślizgach wykonanych z PTFE (Teflon) i nierdzewiejącego Vertonu.

shockster_bike_control

Fot. RetroBike.co.uk

Łuk, po którym poruszało się tak skonstruowane zawieszenie, nazwano Active Pivot Suspension i zastosowano w nim stalowe ślizgi. Zestaw posiadał wymienny hak przerzutki oraz otwory do zamocowania bagażnika. Producent zapewniał rok gwarancji i prowadził sprzedaż części zamiennych (w tym sprężyn o zróżnicowanej twardości dla rowerzystów o różnej masie ciała). Kompletny zestaw ważył 1230 gramów.

Montaż:

Firma Bike Control chwaliła się, że na instalację systemu w rowerze potrzeba 30 minut. Do tego celu należało wyposażyć się w imbusy, klucze płaskie, obcinaczkę do pancerzy i skuwacz do łańcucha. Biker odkręcał tylne koło, zdejmował hamulec i wykręcał piwoty. Shockster posiadał własne piwoty i po zamontowaniu wydłużał bazę roweru o całe 4,5 cm. Cholernie dużo, ale żądni fulla nabywcy zdawali się tego nie zauważać.

shockster_bike_control

Fot. RetroBike.co.uk

Z tego powodu należało zaopatrzyć się w nowe linki i pancerze do hamulca i przerzutki tylnej, a także w mniej więcej 3 dodatkowe ogniwa łańcucha.

W terenie:

shockster_bike_control

Fot.: Bike Control

Na przełomie wieków Shockster w ilości dwóch egzemplarzy trafił do sklepu rowerowego w moim mieście. Kolega wszedł w jego posiadanie za 150 złotych, po czym zabraliśmy się za montaż do aluminiowej ramy Author i szybkie testy. Rower wyglądał dość niecodziennie, ale, co ciekawe… działał! O ile jazda w dół po korzenistej ścieżce czy schodach była interesująca, tak właściwie wszystko inne stało się mordęgą.

Blisko półtora kilo nadwagi nad tylnym kołem przysparzało nie lada kłopotów na stromych, technicznych podjazdach. Wydłużona baza kół i obniżenie osi suportu (szczególnie podczas maksymalnego ugięcia) mocno przekładały się na zmianę dotychczasowego prowadzenia roweru. Ślizgi zużywały się zdecydowanie zbyt szybko, a mocne hamulce V-brake wyraźnie rozginały okolicę podkowy.

Tłumik przypominał wczesne systemy Rock Shox’a – był nieregulowany. Gęstość oleju dobrano niestety w ten sposób, że podczas dużych skoków i rozprężania się sprężyn słychać było stukanie. Tłumik był nieco za słaby, choć wystarczający do większości zastosowań, na które mógł porwać się posiadacz Shockstera.

Podsumowanie:

Cóż, system zaproponowany przez Bike Control miał jeden wspólny mianownik z wieloma jemu podobnymi nowinkami z tamtych lat. Był do kitu. Mimo to jednak działał i był świetnym produktem do zabawy na technicznych ścieżkach w dół czy też pokonywania schodów w miejskiej dżungli. Shockster’a upodobali sobie sakwiarze i kolarze używający… rowerów poziomych. Ponoć tam spisywał się nieźle.

shockster_bike_control

Grafika: Bike Control

Wciąż pamiętam grafikę reklamującą zestaw. Niewielki, rozkopany grób gdzieś w lesie. Noc rozświetlona jedynie słabym światłem ręcznej lampy. Facet z łopatą wygrzebuje z ziemi swojego „sztywniaka” (ha, ha, ha!), a slogan reklamowy głosi „wskrześ swojego hardtail’a”. To działało na wyobraźnię, działa do dziś. To jak, odkopujecie swoje?

Plusy:
+ innowacyjność systemu (choć istniały wcześniej podobne rozwiązania)
+ działający system zawieszenia za relatywnie niewielkie pieniądze

Minusy:
 duża masa (i zmieniony środek ciężkości)
wydłużona baza kół
obniżony środek suportu
kiepskie działanie tłumika

Ocena końcowa: 3,5/10