Klucze Topeak Mini 20 Pro
Liczba ocen: 1
10.0

Metryczka: Topeak Mini 20 Pro
Masa: 164,6 g (152,5 g bez pokrowca)
Cena: 119,90 zł
Gdzie kupić? Bikeman

Intro:

Topeak to tajwańska firma, która przebojem wdarła się na rowerowy rynek. Siła komponentów tego producenta tkwi w prostocie, przemyślanym wzornictwie i funkcjonalności.

klucze_topeak_mini_20_pro

Oferta jest szeroka: od sakw, poprzez koszyki na bidon, narzędzia, lampki, błotniki, pompki. Długo by wymieniać. Poligonem doświadczalnym jest m.in. team fabryczny, który powstał w kooperacji z niemiecką marką Ergon. Produkty Topeak można znaleźć także u zawodników rosyjskiej drużyny Katusha, jeździ na nich Scott, Rotwild, Canyon. Jednym ze sponsorowanych kolarzy jest Remy Absalon.

Uwagę zwracają na siebie przemyślane narzędzia. I choć firma nie wszystko robi sama, część produkcji zlecając innym podmiotom (vide stojak serwisowy PrepStand), to dla finalnego odbiorcy jest to bez większego znaczenia.

Swego czasu stojąc przed wyborem kompaktowych narzędzi do roweru (np. na maraton) zainteresowałem się modelem Mini 20 Pro. Sam do dziś używam leciutkiego Mini 9, ale brakowało mi niestety skuwacza.

Dlatego też postanowiłem ponownie zaufać tajwańskiemu producentowi. Co z tego wynikło? Przeczytajcie.

Z pudełka:

Narzędzia zapakowano w plastikowy blister. Oprócz „niezbędnika” otrzymujemy także zgrabny, neoprenowy pokrowiec. Firma podaje, że produkt waży 151 g. Można przyjąć, że nie mija się z prawdą gdyż moja waga pokazała wartość 152,5 g. Wespół ze wspomnianym etui masa całości wynosi 164,6 g. Dla przykładu mój drugi zestaw narzędzi Park Tool IB-3 waży 179,1 g. Topeak wydaje się być jednak dużo bardziej zgrabny i lepiej leży w dłoni.

Topeak_mini_20_pro

W niewielkim (7.6 x 4.2 x 1.8 cm) narzędziu upakowano całkiem pokaźną ilość funkcji. Znajdziemy tu 9 rozmiarów imbusów (od 2 do 10 mm), Torx’y T10 i T25, klucze do szprych (14 oraz 15G a także wersję do Mavic oraz Shimano), metalową (z twardą anodą) łyżkę do opon, skuwacz do łańcucha z tzw. „trzecią ręką”, śrubokręt płaski i krzyżakowy, łamacz do pinów w łańcuchach Shimano i w końcu otwieracz do butelek z uchwytem do przytrzymywania szprych. Uff.

Klucze wykonano z utwardzanej stali nierdzewnej, skuwacz ze stali Cr-Mo, natomiast obudowę z kutego aluminium. Niezbędnik jest świetnie wykonany, nie mam się do czego przyczepić. Problematyczny może okazać się skuwacz, ale o tym przekonamy się podczas testu.

W terenie:

Mini 20 Pro używam od dwóch sezonów. Do codziennych napraw mam bardzo solidnie wyposażony warsztat, więc Topeak używany był sporadycznie i najczęściej na rowerowych wypadach. Cóż, w końcu do tego zaprojektował go producent.

Rewelacyjnym pomysłem jest wyposażenia kluczy w neoprenowy pokrowiec. Dzięki temu nie uwiera w kieszeni na plecach a w przypadku wywrotki nie narobi szkód na naszym ciele. Przybornik jak większość podobnych mu produktów ma tendencję do luzowania i rozkręcania się w miarę użytkowania, dlatego gwinty śrub mocujących potraktowałem środkiem Loctite 243.

Klucze są wykonane świetnie i z twardej stali. Po 2 latach nie ma na nich śladu użytkowania. Lekkim zgrzytem jest najmniejszy imbus 2 mm, którym z racji tego, iż jest zagięty czasem ciężko jest operować.

Przyznam, że obawiałem się metalowej łyżki. Wolałbym coś pokrytego tworzywem dla bezpieczeństwa obręczy. Szczególnie w ferworze walki na zawodach. Używałem jej jednak wielokrotnie i sprawdza się doskonale. Poprawiłem tylko po producencie pewien „feler” i umieściłem łyżkę gięciem na zewnątrz, dzięki czemu łatwiej z niej korzystać.

topeak_mini_20_pro

Moje wątpliwości budził też skuwacz. Aby z niego skorzystać, należy wykręcić go z ram niezbędnika. Pin wypycha się za pomocą imbusa i niestety gniazdo na ów klucz jest wg mnie zdecydowanie za płytkie. Materiał na jego pogłębienie jest więc naprawdę nie wiem, dlaczego producent o tym nie pomyślał. Co prawda stal jest twarda, ale jednak trzeba korzystać z niego ostrożnie. Mnie tzw. „trzecia ręka” służąca przytrzymywaniu łańcucha bardziej przeszkadza jak pomaga, ale przecież nie trzeba z niej korzystać.

Raz w życiu zmuszony byłem użyć w trasie klucza do nypli. W rowerze mam aluminiowe DT Swiss, które są niezwykle delikatne i wymagają użycia możliwie najlepszego narzędzia. Miałem jednak do wyboru Topeak’a albo pieszą wędrówkę. W porównaniu choćby do wspomnianego Park Tool IB-3, Mini 20 Pro ma o niebo lepiej wycięte otwory na nyple. Uważam jednak, że mogły by być minimalnie ciaśniej pasowane. Mimo ostrożnego użytkowania na kilku nyplach pojawiły się otarcia anody lub nagnioty, ale nic więcej. Można powiedzieć, że jako narzędzie awaryjne gdzieś na trasie, Topeak się sprawdza.

Podsumowanie:

Klucz po 2 sezonach wygląda jak nowy. Końcówki imbusów nie wykazują jakichkolwiek śladów zużycia czy choćby otarć. Mini 20 Pro jest relatywnie lekki i zawiera sensowny zestaw narzędzi, które mogą przydać się w terenie. Nawet cenę skalkulowano całkiem nieźle. Produkt ma kilka wad, ale w ogólnym rozrachunku mniej istotnych i nie ważących o finalnym wrażeniu. Marka ma teraz dwa wyjścia. Koncentrować się na utrzymaniu dotychczasowej, wysokiej jakości swych wyrobów lub wzorem amerykańskiego Park Tool’a korzystać ze swej reputacji i znaczną część produkcji przenieść do Chin. Jak myślicie?

Plusy:
+ doskonała jakość narzędzi
+ neoprenowy pokrowiec
+ kompaktowy rozmiar
+ cena

Minusy:
skuwacz mógłby być bardziej dopracowany

Ocena końcowa: 7,5/10

Zdjęcia: Anka Witkowska