Polimerowe linki Dura-Ace
Liczba ocen: 2
7.5

Metryczka: Pancerze Dura-Ace OT-SP41
Pokrycie linek: polimer
Cena: 150 zł
Gdzie kupić? Shimano

Intro:

Kwestia doboru właściwych pancerzy przerzutkowych jest często pomijanym elementem podczas składania nowego roweru. Wydajemy pieniądze na napęd, przerzutki i manetki, a na koniec wybieramy najtańsze linki, bo to mało widoczny komponent. Całość najczęściej szybko łapie brud, manetki zaczynają działać coraz ciężej, a (nie)szczęśliwy nabywca idzie w świat opowiadać, że przerzutki takiej i takiej firmy nie działają.

polimerowe_linki_shimano_dura_ace

Następnie idzie do sklepu, kupuje produkt konkurencji i zakłada z nowymi pancerzami. Całość, o dziwo (!), działa lepiej i uwierzcie, tak właśnie powstaje większość mitów na temat wyższości jednego producenta nad drugim. Osobiście od zawsze jeździłem na pancerzach Shimano. Zacząłem jeszcze w czasach, gdy słynne, szare kable z logotypem XTR uznawane były za jedne z najlepszych.

Korzystałem również z Gore, a ostatnio jeżdżę na Nokonie. Na pancerzach po prostu nie wolno oszczędzać, zwłaszcza, jeśli błoto nam nieobce. Jakiś czas temu Japończycy „unowocześnili” swoje zestawy. Szczerze mówiąc, są teraz po prostu uboższe i wyraźnie widać, że szukano oszczędności. Jednak zestawy z dwóch najwyższych grup: XTR oraz Dura Ace otrzymały bardzo ciekawe linki, kryte polimerową powłoką.

obcinaczka_do_pancerzy_pro

W opinii inżynierów ma to zaowocować o 47% mniejszym tarciem niż w poprzednich wcieleniach. Trzeba przyznać, że o połowę lżej działająca manetka robi wrażenie. Postanowiłem więc sprawdzić, jak mają się slogany do rzeczywistości.

Z pudełka:

Postanowiłem zaimplementować szosowy zestaw Dura-Ace do roweru górskiego, w którym można sprawdzić, jak naprawdę działa cały system. Końcówki linek przerzutkowych są takie same w wersji terenowej oraz szosowej. Całość zapakowano w zgrabny kartonik. W środku znajdziemy pancerz o długości 1700 mm, dwie linki (z rozróżnieniem przedniej i tylnej przerzutki), a także zestaw końcówek.

polimerowa_linka_shimano_dura_ace_9000

Linki „na sucho” zrobiły na mnie pozytywne wrażenie i nie mogłem się oprzeć ich porównaniu do marki Gore Ride-On. W pierwszym wcieleniu pokrycie Gore-Tex łatwo było postrzępić i często jeszcze w czasie montażu okazywało się, że kable za kupę pieniędzy są już do kosza. Przejechałem delikatnie paznokciem po lince Shimano i okazało się, że polimer właśnie zaczyna się strzępić. Hmm…

Sam pancerz nie jest w tym przypadku nawilżany silikonowym smarem. Śliskie pokrycie linki nie wymaga takiego traktowania. Miłe jest to, że otrzymujemy go w jednym, długim odcinku i po montażu zostaje nam całkiem spory nadmiar. Kable pomimo napisu SIS OT-SP41 nie zachwycają niczym. Ot zwykły, tani pancerz. Podobnie jest z końcówkami, które nie posiadają absolutnie żadnych uszczelnień z wyjątkiem jednej z nich, mocowanej na ostatnim odcinku przy tylnej przerzutce.

Przelotki posiadają zakończenia umożliwiające założenie rurek uszczelniających; tych jednak nie znalazłem w zestawie za niemałe przecież pieniądze.

Montaż:

pancerze_shiman_dura_ace_9000_sis_ot_sp_41

Wadliwa, uszczelniana końcówka

Kable współpracowały z manetkami Dura Ace do prostych kierownic (SL-R770) oraz przerzutkami XTR z grup 980 i 952. Montaż jest szybki i bezproblemowy. Mam wrażenie, że kable są bardziej sztywne niż kiedyś i ciężej uzyskać optymalny łuk. Linki przesuwają się płynnie, choć należy bardzo uważać, aby nie postrzępić polimerowej powłoki.

Już myślałem, że za montaż wystawię dobrą ocenę, ale przyszła pora na zamocowanie srebrnej, uszczelnionej końcówki ostatniego odcinka. I okazało się, że ta jest wadliwie wykonana. Linka tarła w niej o aluminiowy rant, co powodowało strzępienie się pokrycia i wyraźnie zwiększało tarcie. Końcówka poszła do śmieci, a zamiast niej zastosowałem uszczelnioną wersję ze starego zestawu XTR.

Co ciekawe w tańszych „setach” srebrne końcówki działają świetnie. W najdroższym Dura-Ace trafiłem na taki bonus. Plusem jest to, że nawet zagięta linka nie rozwarstwia się na włóknach. Dzieje się tak za sprawą polimerowego pokrycia, które, mówiąc kolokwialne, trzyma całość w kupie.

przednia_przerzutka_shimano_xtr_fd_m_986

W terenie:

Komplet podczas pierwszych jazd działał bardzo lekko i przyjemnie, choć muszę powiedzieć, że obietnice o 47-procentowej poprawie do rzeczywistości miały się nijak. Największe wątpliwości miałem co do braku uszczelnienia. W błocie okazało się jednak, że przerzutki dalej działają jak należy. Czuć było większe tarcie, ale dzięki krótkim odcinkom pancerza i brakowi smaru brud nie miał się gdzie zatrzymywać.

Po niecałym tysiącu kilometrów inspekcja pokazała, że polimer zaczyna się strzępić w okolicy końcówek. Na razie nie był to duży problem, ale zwiastował przyszłe problemy. Same linki nie rozwarstwiały się ani nie wyginały. Za to należy im się plus. Ciężko mieć także większe zastrzeżenia co do samych kabli. Są sztywne, ale działają. Po trzech miesiącach jazdy jakość zmiany biegów wyraźnie spadła.

Na zewnątrz wszystko wydawało się być w porządku, więc jeździłem dalej. Niestety kilkaset kilometrów później linki pracowały zdecydowanie zbyt ciężko. Musiałem zajrzeć do środka. Odkręciłem linki i zdjąłem końcówki. Nie były rozwarstwione nawet tam. Jednak w każdym z odcinków pancerza znalazłem całą masę postrzępionego polimeru, który zatykał kable i generował opór. Co interesujące, zarówno sama linka jak i pancerze były relatywnie czyste.

polimerowa_linka_shimano_dura_ace

Tak wygląda postrzępiona linka.

Najgorzej jednak wyglądało wnętrze manetki. Tam polimer zaczął zatykać zapadki i upośledzać pracę samych klawiszy (sic!). Zaczęła zaginać się też sama linka. Cóż, musiałem zakończyć test.

Podsumowanie:

Nowe linki od Shimano wyglądają świetnie. Nawet gdy rozetniemy pudełko. Niestety test wyraźnie pokazuje, że nie nadają się do jakiegokolwiek użytku. Są wręcz niebezpieczne dla mechanizmu manetek. Aby dokładnie wyczyścić je z polimerowych pozostałości musiałem spędzić nad nimi nieco czasu. Tym razem producent wyraźnie przedobrzył, rezygnując ze starego i sprawdzonego rozwiązania, którym było krycie linek PTFE.

Niezrozumiałą wpadką jest również wadliwa od chwili zakupu uszczelniona końcówka, która od razu wylądowała w śmietniku. Wydaje mi się, że producent wyraźnie wiedział, co robi, nie uszczelniając zestawu. Dzięki temu całość działa przez jakiś czas nawet z postrzępionym polimerem, który nie jest magazynowany w poszczególnych odcinkach pancerzy. Niestety najgorzej mają manetki. Zdecydowanie za dużo tych wpadek, jak na tak drogi zestaw. Chcecie długotrwałego działania na najwyższym poziomie? Od Dura-Ace trzymajcie się z dala.

polimerowa_linka_shimano_dura_ace_9000

Plusy:
+ linki nie mają tendencji do rozwarstwiania się

Minusy:
polimer strzępi się, upośledzając działanie
zbyt twardy pancerz
wadliwa uszczelniona końcówka
cena

Ocena końcowa: 2/10

Zdjęcia: Anka Witkowska