Metryczka: Buty Shimano SH-XC900
Testowany rozmiar: 42
Masa: 687,2 g
Cena: od 1000 do ok. 1400 zł
Gdzie kupić? Bikegear

Intro:
Moimi pierwszymi butami rowerowymi były Shimano SH-M221. Podeszwa wyglądała tak, że na cholewce mógłby być wielki napis Wembley, ale zamiast tego napisano „Carbon”, co mile łechtało próżność rowerzysty z tamtych lat. Obuwie miało również dwa rzepy i klamrę oraz zapewniało bardzo dobry przepływ powietrza. Miało to swoje wady zimą, gdy przemierzając okoliczne bezdroża lodowaty wiatr hulał mi po palcach. Mówiąc szczerze, czasem bałem się wracać do domu bo wiedziałem, że po wejściu do ciepłego łzy same będą mi spływały po twarzy. Z bólu.

shimano sh-xc900

Niestety najczęściej studenci nie opływają dostatki, toteż i ja mimo posiadania topowych butów nie mogłem sobie pozwolić na ocieplacze w myśl zasady: nie kupuje się konia gdy nie stać na bat. Na szczęście pewnej pamiętnej zimy udało mi się uzbierać określoną kwotę i przez śnieżne zaspy ruszyłem do sklepu rowerowego, aby w drodze powrotnej jechać z ciepłymi już stopami. Mniej więcej godzinę później wracałem z nowiuteńkim licznikiem, a w domu łzy płynęły mi po twarzy. Raz z radości, raz z bólu.

Z pudełka:
Jeździłem niemal w każdej generacji topowych butów japońskiego producenta toteż wiem, jak przebiegała ich ewolucja. Patrząc na nowe Shimano SH-XC900 i obuwie sprzed niemal dwóch dekad (po dziś dzień używa ich mój brat!) widać przepaść. Kiedyś w zestawie otrzymywaliśmy jedynie pudełko, dziś oprócz niego mamy także zgrabny worek do przechowywania oraz… parę skarpetek. Wybrałem niebieską wersję kolorystyczną (Shimano zapewnia również kilka innych), pasującą do mojego roweru. Cholewka buta to olbrzymi krok do przodu, gdyż zamiast rzepów i klamry będących w obiegu od 17 lat, mamy tu zapięcie BOA czyli żyłkę skręcaną dwoma pokrętłami.

Wierzch wykonano z perforowanego materiału, mającego umożliwiać cyrkulację powietrza wewnątrz buta. Zarówno czubek jak i zapiętek są chronione masywnymi, plastikowo – gumowymi elementami. Podeszwę wykonano we współpracy w firmą Michelin. Szczerze? Szczególnie pod piętą jest wręcz banalna i nie wydaje się być efektem szczególnej burzy mózgów, a jedynie czegoś w stylu: „to co panowie, może wstawimy tam sześć trójkątów i pójdziemy do działu samochodowego?”.

Z przodu możemy przykręcić dwa kolce (w zestawie), w miejscu mocowania bloków mamy prostą podziałkę ułatwiającą montaż i regulację. Carbonowa podeszwa w hierarchii Shimano zajmuje najwyższe miejsce z numerem 11. Wkładka jest dość prosta w pomyśle, a cały but względem poprzedniego modelu nie posiada już opcji termoformowania.

W terenie:
Dopasowane buty są wygodne. Zapięcie BOA względem poprzednich modeli zapewnia może nie tyle lepsze trzymanie buta, co nie powoduje dyskomfortu. Skręcamy pokrętła i nic nie uwiera. Dziewiczą jazdę odbyłem na szosie i pojawiły się pierwsze spostrzeżenia. SH-XC900 są zauważalnie sztywniejsze niż poprzedni model SH-XC90, którego test również umieściliśmy na naszym portalu. Lubię sztywne buty – takie w końcu powinny być jeśli jesteśmy zatwardziałymi, ścigającymi się „krosiarzami”. Nie zauważyłem jednak lepszego czy gorszego punktu podparcia – używam pasujących kolorystycznie 😉 pedałów XTR PD-M990 wydanych na 25 lecie istnienia systemu SPD.

Mimo wszystko plusy należą się podeszwie. Mimo bardzo minimalistycznego dizajnu widać poprawę w kwestii przyczepności. Na kamieniach nie ślizgam się tak, jak w poprzednich butach. Wentylacja jest poprawna – nie czuć aby w Shimano było za ciepło choć redakcyjny kolega Maciek z uporem maniaka forsuje swoją tezę, jakoby XC900 miały taki minus, że z powodu otworów będzie w nich zimno zimą 😉 Niemniej wiatru w stopach nie czuć, a tak było w moim pierwszych butach od japońskiego producenta.

Obuwie schnie bardzo szybko i mimo swej filigranowości nie jest nietrwałe. Ostre kamienie Gór Świętokrzyskich podrapały nieco cholewkę, ale w ogólnym rozrachunku Shimano obroniły się. Natomiast nie oczekujcie po nich trwałości masywniejszych butów. Po roku intensywnej jazdy będzie jeszcze ok ale z autopsji wiem, że topowe Shimano wytrzymują w niezłej kondycji do dwóch sezonów. Jeśli ścigacie się na wysokim poziomie, w trudnym terenie – później trzeba będzie je wymienić.

Zapięcie BOA trzyma dobrze choć ma tendencję do lekkiego luzowania się. Na szczęście korekta jest szybka – zarówno luzowanie jak i ściąganie żyłki trwa sekundy i nie ma z nią problemu nawet w terenie. Na koniec pozostaje mi dodać kilka słów o skarpetach. Szczerze – są to najgorsze skarpetki w jakich jeździłem. Dość mocno uciskają stopy, w ciepłe dni powodują mocny dyskomfort choć trwałość mają niezłą. Jeżdżę w nich gdy muszę, może inni użytkownicy mają o nich lepsze zdanie.

Podsumowanie:
Biorąc pod uwagę wszystkie modele butów w Shimano, które użytkowałem przez blisko dwie dekady mogę jednoznacznie stwierdzić, że SH-XC900 to najlepszy model jaki miałem. Ale tak jak przez lata ewoluowały produkty japońskiego giganta, zmieniały się i moje oczekiwania. To, co podobało mi się w pierwszej, carbonowej wersji dziś byłoby zmorą. Dlatego na niektóre wady jestem w stanie przymkną oko wiedząc, że zrekompensują mi je zalety. Brawa za świetny projekt i wygodę użytkowania. Cenię sztywność i kropkę nad „i” od Michelin. Zatem: jeśli na zawodach stoisz w pierwszym sektorze, po błotnistym maratonie rzucasz buty w kąt by za chwilę trzasnąć kolejne kilkadziesiąt kilometrów i wiesz, że nic nie trwa wiecznie to buty dla Ciebie. Otrzymasz perfekcyjne dopasowanie, niską masę i efektywność.

Jeśli jeździsz dla przyjemności, dbasz o sprzęt i świnka skarbonka wydała właśnie ostatni kwik, dlaczego nie. Jeżeli jednak uważnie liczysz każdą złotówkę i zastanawiasz się, dlaczego gwarancja na buty nie może trwać 6 lat – bo przecież co najmniej taka winna być ich żywotność – możesz się rozczarować, a byłoby szkoda.

Plusy:
zwiększona względem poprzedniego modelu sztywność podeszwy
komfort użytkowania
niezłe zabezpieczenie stóp przed urazami
świetnie działające pokrętła BOA
guma od Michelin
dobra przewiewność

Minusy:
szkoda, że porzucono pomysł termoformingu
zapięcie ma tendencję do lekkiego luzowania się w trakcie jazdy
fatalne skarpetki w zestawie

Ocena końcowa: 8/10